Gabinet lekarski

 :: Rynek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Pią Wrz 06, 2013 10:05 pm

Budynek szpitala spełnia dwie funkcje. W takich miasteczkach częściej korzysta się ze strony, którą jest przychodnia lekarska. Po wejściu do śnieżnobiałego budynku, mimo wszystko szpitala, widzimy miłą i przyjemną recepcję. Ciepłe barwy żółtej i pomarańczowych farby położonej na ścianach w kombinacji przypadkowych linii oraz czerwona podłoga są miłe dla oka i nie odstraszają, i w sumie to miało być głównym założeniem projektanta.
Kontuar recepcji wykonany jest z dębowego drewna. Jasnego, tak by pasował do kolorów wnętrza. Tuż za nim siedzi zawsze miła i uśmiechnięta krótko ścięta brunetka, która z chęcią pomoże ci zapisać się do tutejszego lekarza na wizytę. Czemu uśmiecha się tak szeroko kiedy wspomina się o doktorze Bonnefoyu? Cóż...to już jej słodka tajemnica, której ci nie wyjawi. Po krótkich formalnościach wskaże ci dłonią korytarz po prawej stronie.
Korytarz ma te same barwy co i recepcja, zaś okna błyszczące świeżością zasłaniają rolety w morelowych barwach. Tuż pod nimi widnieją krzesła o czarnej ramie jednak żółtych, miękkich gąbkach na oparciu i siedzisku. Tutaj zazwyczaj czeka się mało, i nie ma babć użalających się ile chorób to one nie mają, więc szybko otworzą się tutaj drzwi. Owych są dwie pary, jednak wchodzi się do tych po prawej stronie przy których wisi tabliczka: "Lekarz przyjmujący: dr Françis Bonnefoy oraz pielęgniarka dyżurna: Ana María Fernandez y Carriedo".
Gabinet nie odstaję kolorystycznie od wnętrza recepcji oraz poczekalni, ale widać w nim dużo więcej włożonej pracy.
Szara podłoga nie odciąga naszej uwagi tak jak jasne morelowe ściany. Pomieszczenie nie jest zbyt duże jednak optycznie powiększa je biały pasek na ścianie tuż przy suficie także pomalowanym na biało. Dodatkowo dużo światła wpuszcza tutaj spore okno, z umieszczoną roletą w połowie wysokości. By pasowało roleta jest w kolorze morelowym jak ściany zaś okno białe jak sufit.
Pokój zaś sam w sobie jest szaro-pomarańczowy. Kontrast ma być za równo przyjazny jak i pokazywać powagę miejsca.
Po lewej stronie dostrzegamy właśnie łózko lekarskie z pomarańczowym zamiast zielonym lub białym materiałem na gąbce z szarymi ramami. Po prawej natomiast jest szaro-pomarańczowe biurko na którym stoi monitor od komputera, kilka plików papierów idealnie poukładanych oraz małe karteczki w pudełeczku. No i oczywiście stalowe pióro na dokumentach. Za biurkiem zaś stoi pomarańczowe obrotowe krzesło.
W całym pomieszczeniu jest także sporo oszklonych szafek za którymi znajdują się lekarstwa lub mały sprzęt do badania; np ciśnienia krwi.
Gdzieś blisko drzwi wejściowych po lewej stronie dostrzegamy kolejne drzwi. Prowadzą one do pomieszczenia, do którego prowadzą także drugie drzwi z poczekalni.
Tamto pomieszczenie podobne jest do tego. Różnica jest taka, że zamiast szafek widzimy już nowoczesny sprzęt elektroniczny: ultrasonograf, ultrasonokardiograf, czy zwyczajne urządzenia EKG.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Pon Lis 11, 2013 5:33 pm

Jęknął upadając na fotel. Głowa mu praktycznie puchła choć na ciele nie było tego widać. Sapnął cicho i spojrzał na kieszeń Francisa. Zadrżał. Lalka ewidentnie musiała być nieruchomo by nikt nie zwrócił na nią uwagi. Przez jego ciało przeszedł dreszcz.
-Francis. wyjmij lalkę.-syknął słabo. Nie chciał tego bynajmniej oglądać ale wiedział ze jeśli nie usunie szpilki z ucha tego... tego... monstrum będzie wciąż odczuwał ból. Sapnął.-Szybko.-dodał.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Sro Lis 13, 2013 12:39 am

Gdy tylko weszli do pierwszego pomieszczenia, Francis natychmiast odstawił Anglię na fotel. W sumie tylko postawił go blisko niego i Anglik sam opadł na mebel. Nie było to w stylu Francuza. Normalnie, delikatnie by odstawił Arthura na łóżko i najpierw sprawdził czy nie spadnie i się jeszcze bardziej nie potłucze. Ale teraz sytuacja była zupełnie inna. Z zielonookim blondynem działo się coś, czego Francuz nie rozumiał i nie wiedział jak zaradzić złemu stanowi zdrowia niższego blondyna (i co z tego, że są równego wzrostu? Dla mnie to Fran i tak jest nieco wyższy od Athiego).
W panice wziął go z domu pod ramie i po prostu prowadził przez pół miasteczka. To czysty cud, że w ogóle tu dotarli i to bez wzbudzania większego zamieszania z wyjątkiem recepcjonistki. Ta oczywiście musiała spytać się czy wszystko w porządku. Po powiedzeniu jej o tym, że nie bardzo, ale niech pod żadnym pozorem nie wzywa Ann, mógł po prostu zbadać Arthura.
Teraz Francuz słysząc tylko opór krzesła, który podtrzymał Anglika mógł grzebać w szafkach ze sprzętem medycznym. Koszmarne było to, że nic nie przychodziło mu do głowy. Objawy odpowiadały albo żadnej chorobie, albo kilkunastu naraz.
Słysząc słowa Arthura spojrzał na niego zdziwiony by zaraz obdarzyć karcącym spojrzeniem.
- Arthurze, to nie pora. – Nie widział najmniejszego sensu w bawieniu się teraz lalkami, dlatego mógł mieć nieco ostrzejszy ton. Mimo to bardzo martwił się o cholernego Brytola. Ale czy mógł coś wskórać? Zaklną pod nosem po francusku na tą idiotyczną prośbę i po prostu podał Arthurowi Alice, samemu wracając do szukania czegoś po oszklonych szafkach.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Sro Lis 13, 2013 2:37 pm

Spojrzał na nią. A ona na niego. Widział w jej oczach wściekłość a zarazem bezsilność. Nie mogła nic zrobić by się nie zdradzić. Bez precedensu zaczął wyjmować z jej ucha szpilę. Skrzywiła się nie znacznie a on odetchnął z ulgą. Ucho powoli przestawało palić a ból przemijał jak sen złoty.
-Trzymają ją z łaski swojej z dala od ostrych rzeczy...-rzucił i zajrzał lekko pod sukienkę lalki. Zdumiony zobaczył pod nią biało, czerwono, błękitne barwy przez co uniósł jedną brew. Potem spojrzał na niewidocznie purpurową ze wstydu lalkę. Zaczął się gryźć. Z jednej strony powinien poinformować Francisa o niebezpieczeństwie jakie stanowi ta zabawka. Z drugiej Francja mógłby uznać że Arthurowi odbiło. Przegryzł wargę i spojrzał na niego.
-Francis...-odetchnął chwilę by spytać o ostatnią rzecz.-Skąd masz tę lalkę?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Pią Gru 06, 2013 8:33 am

Dalej szukał czegoś w szafkach i nie zauważył, co robi Arthur z Alice. W sumie teraz był bardziej zajęty tym by pomóc Anglikowi z bólem aniżeli przejmować się jego dziwnymi prośbami. Przez tą całą aferę zapomniał nawet o tym jak sama porcelanowa lalka nabawiła mu stracha wychodząc ze śmietnika i wcześniej zmieniając sukienkę.
W końcu znalazł to, czego szukał i odwrócił się do zielonookiego blondyna w jednym ręku trzymając wacik, a w drugim jakiś medykament z podłużną rurką z przodu.
- Przecież to logiczne, że ze sklepu. – rzucił nieco zdziwiony tym pytaniem, po czym podszedł do Arthura i stanął nad nim. - Dość gadania, przechyl nieco głowę. – i sam lekko uchylić ją przykładając pod lewe ucho wacik by móc wpuścić krople do wnętrza. - Po tym powinno być ci lepiej.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Sob Gru 07, 2013 7:30 pm

Skrzywił się czując ciecz w swoim narządzie słuchu.
-Idioto przecież wiem że ze sklepu! Ale czy ze sklepu z miasteczka czy może zanim tu wszyscy trafiliśmy?-spytał. Miał nadzieję że Francis będzie na tyle inteligentny i nie zada pytań po jakiego grzyba Anglii ta informacja jest potrzebna. Co prawda wątpił w to mocno ale to inna kwestia.Nie zamierzał mu mówić że już od dobrej chwili zrobiło mu się lepiej.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Pon Gru 09, 2013 10:14 am

Na obrażanie go sam się skrzywił. Chciał jak najlepiej, a Arthur nawet teraz nie mógł być wdzięczny. No, ale czy spodziewanie się od Anglika zwykłego „dziękuje” nie jest aż zbyt wybujałą wyobraźnią? Westchnął cicho i odsunął się chowając sprzęt wyjaśniając blondynowi i nawet nie siląc się na zgryźliwości czy sarkazm.
[b]- W tym miasteczku, w sklepie przy jednej z uliczek. –[/b[ wyjaśnił spokojnie zamykając oszkloną szafkę i odwracając się do chłopaka, choć unikając spojrzenia w same jego szmaragdowe oczy.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Pon Gru 09, 2013 11:32 am

Zadrżał. A więc jednak.
-Francis... co zamierzasz z nią zrobić?- spytał cicho mocniej ściskając zabawkę w rękach. Bał się że Francuz może mieć zamiar tą lalkę spalić albo ją pociąć ewentualnie rozerwać. Byłoby to bardzo złe dla stanu zdrowia Anglika.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Pon Gru 09, 2013 12:43 pm

Angleterre... - Serio nie miał już siły na te wszystkie podchody. Czuł się wyczerpany a w sumie minęła góra godzina od kiedy spotkał Anglię. Serio nie miał już sił do pytań, ani do myślenia teraz o Alice. Usiadł na krześle ze zbolałym westchnięciem. Chwilę siedział w milczeniu i z przymkniętymi oczyma. Dopiero po tym wymasował skronie i powiedział cicho. - nie wiem jeszcze...

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Wto Gru 10, 2013 8:30 am

Widząc zmęczenie na twarzy Francis domyślił się że musiał już zetknąć się z odmiennością kupionej zabawki. Postawił lalkę na stół i usiadł niedaleko kładąc mu dłoń na ramieniu.
-Przepraszam. Tak jakoś mnie to martwiło.- starał się by ton jego głosu brzmiał troszkę bardziej pokornie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Pią Gru 20, 2013 10:06 pm

Zdziwił się, kiedy poczuł dłoń na swoim ramieniu i w ogóle bliskość Anglika. Owszem, na co dzień nie było między nimi za dobrze i zachowywali się jak pies z kotem, którzy są starym małżeństwem na dodatek! I nawet, jeśli czasami było miło, nawet Francisowi trudno było przywyknąć do tych przyjemnych odmian w ich relacjach. Niemniej jednak uśmiechnął się delikatnie podnosząc nieco głowę. Cieszył się i tak z takiego wsparcia. Zwłaszcza teraz, przy Alice i… Czy on do reszty oszalał? Czy Alice serio miała w sobie coś…magicznego? Oh Dieu, niebieskooki w życiu nie pomyślałby, że coś takiego jak magia istnieje. Jeszcze by się zjawiła Hiszpańska Inkwizycja i spaliła go na stosie za takie herezje. Ale prawda tutaj była inna. I im dłużej patrzył w szmaragdowe oczy Arthura tym bardziej był przerażony lalką o skórze porcelanowej tak jak teraz Francisowi wydawała się skóra Anglika. I właśnie przez te zapatrzenie się na towarzysza zapomniał na chwilę o zabawce i skupił się na podziwianiu zarysu twarzy zielonookiego. O jego artystycznie roztrzepane po całej głowie włosy i… nawet podniósł dłoń by ich dotknąć. Całe szczęście nim to zrobił jego dłoń zawędrowała do przyciśnięta do serca.
- Merci za troskę Angleterre. – powiedział miło wpatrując się w chłopaka i serio na chwilę zapomniał o całym świecie popadając w głębie zieleni oczu Arthura.


____________________
OT: Ale poleciało FrUKiem :"D

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Sob Gru 21, 2013 4:27 pm

-Zorientowałeś się pewnie że coś jest z nią nie tak prawda?-spytał dalej trzymając rękę na jego ramieniu. Nagle usłyszał jakiś hałas i przed oczami zamigotały mu ciemne plamki. Lekko zachwiał się i spojrzał w kierunku leżącej teraz na podłodze lalki.-Wstrętna dziwka.-warknął.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Wto Gru 24, 2013 8:48 am

Wyrwany z zamyślenia nagle oderwał się od zielonych oczu Arthura i lekko odsunął, jakby taka poufałość była czymś kategorycznie złym. Dopiero po chwili zrozumiał pytanie Anglika i zamilkł zaciskając usta w wąską kreskę. Głupio było się przyznawać do widzenia czegoś, w co się nie wierzy, jednak prawda była taka, że Alice żyła na prawdę. I powoli Francis miał wrażenie, że nie tylko swoim życiem. Kiedy blondyn zachwiał się, już był przy nim by go podtrzymać, by nie poleciał na podłogę. Sam zerkną w kierunku lalki, która z leżenia na stoliku znalazła sie, o zgrozo, samoistnie na linoleum. Francis przełkną ślinę i trochę mocniej zacisnął palce na materiale ubrania Arthura, patrząc na niego lekko zdesperowany i przestraszony.
- O-o-ona zmieniła sobie ubranie i to dwa razy! A potem jeszcze wyszła z kosza na śmieci. - czyli jak w krótkim czasie streścić pół dnia. - Co ja mam z nią zrobić?! Jest śliczna, ale... niebezpieczna!

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Wto Gru 24, 2013 2:24 pm

-Bo ona żyje. Musisz pogadać z Lalkarzem. Może szczęśliwie będzie obecny w miasteczku bo wspominał że ma się gdzieś udać.-wolał nie wspominać o tym że lalka wpływa na niego w taki sposób.-Może zdradzi nam jak się jej pozbyć... -jego spojrzenie spojrzało na zabawkę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Sro Lut 05, 2014 8:22 am

Arthur chyba nawet nie musiał o tym wspominać. Francis już podejrzewał coś widząc jak lalka leżąca nagle na ziemi, podziałała na Anglika, któremu w głowie się zakręciło. Mimo iż było to irracjonalne, to prawdziwe. To miasteczko nie jest normalne... Czemu w ogóle dał się namówić na kupno tutaj czegokolwiek! Jęknął w duchu, jednak... jest nadzieja!
-Dieu! Zatem nie traćmy czasu! Dalej, ruszajmy zanim zdarzy się coś jeszcze gorszego.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Sro Lut 05, 2014 8:45 am

Podniósł się szybko i złapał za lalkę. Zadrżały mu ręce gdy ją podnosił. Przegryzł jednak wargę i szybko się wyprostował.
-Trzeba się śpieszyć...-przyznał mu rację. Podał mu drżącymi rękami lalkę.-Lepiej żebyś ty ją niósł.-odparł a sam starał się ochłonąć. Dłonie wciąż mu się trzęsły jakby lalka była jakimś cennym skarbem. W sumie, dla niego była bardzo cenna. Aż za bardzo.
-"Oby Lalkarz wiedział co z nią zrobić bo inaczej..."-pokręcił głową. Nie chciał nawet o tym myśleć. Skierował się w stronę drzwi. Jednak obejrzał się jeszcze na Francisa czy wszystko jest w porządku zanim je otworzył.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Sro Lut 05, 2014 10:08 am

- Bien. - odparł biorąc lalkę od Anglika. Widział jak trzęsły mu się ręce i sam czuł jak jemu drżą nogi. Stąd nie ma ucieczki, ale jest nadzieja na lepsze czasy. Schował lalkę bezpiecznie do kieszeni płaszcza i nie zwracając uwagi na nic wyszedł za Arthurem.
Oby udało się wszystko jakoś naprawić! - pomyślał niemal czując jak cała krew z twarzy mu odpłyneła.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Gość on Sro Lut 05, 2014 10:12 am

Wręcz za szybko kroczył korytarzem. Zdumiona recepcjonistka spojrzała na nich. Nie obdarzył jej nawet najmniejszym spojrzeniem. Szybko podszedł do głównych drzwi. Przy okazji spojrzał na zegarek.
-"Późno."-pomyślał ze strachem.-"Trzeba się śpieszyć, bardzo śpieszyć..."-myślał gorączkowo opuszczając budynek. Spojrzał jeszcze raz na Francuza jakby ten potrafił mu wskazać drogę. Otarł twarz chusteczką, którą zaczął miętosić w rękach. Gdy Francja wyszedł skierował się w stronę sklepu Lalkarza.
[z/t]


Ostatnio zmieniony przez Anglia dnia Sro Lut 05, 2014 10:18 am, w całości zmieniany 1 raz

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Republika Francuska on Sro Lut 05, 2014 10:17 am

Dosłownie był o pół kroku za Arthurem. Sam był zdenerwowany całą sytuacją i tym co się w ogóle dzieje w miasteczku. "Przecież to niemożliwe" powtarzał ciągle w głowie, jednak fakty były zupełnie inne. Nawet jego trzeźwemu myśleniu nie przychodziły racjonalne odpowidzi na pytanie o Alice.
Przeszedł szybko korytarzem i tak zafrasowany rozmyślaniem o dziwnej przygodzie, nawet nie obdarzył recepcjonistki wyjaśniającym i przepraszającym wzrokiem.

zt

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet lekarski

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Rynek

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach