Gabinet detektywa

 :: Rynek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Gabinet detektywa

Pisanie by Łódź on Sro Sty 15, 2014 8:45 am

Gabinet detektywistyczny jest miejscem cichym i spokojnym, o nieco tajemniczej atmosferze. Po otworzeniu dębowych drzwi ukazuje się średnich rozmiarów pomieszczenie z jasnymi klonowymi panelami i miętowymi ścianami, sufit pozostał biały. Zaraz naprzeciwko drzwi znajduje się obszerne dębowe biurko, centralne miejsce na nim zajmuje laptop znanej marki. Po bokach zostaje jeszcze dużo miejsca do zagospodarowania. W oczy również rzuca się stojąca na nim metalowa tabliczka ze srebrnymi literami układającymi się w napis „Klaudia Cynek-Łukasiewicz”. Przy biurku stoją dwa wygodne krzesła, jedno dla osoby zasiadającej prze komputerem, a drugie dla potencjalnego gościa. Po lewej stronie znajduje się regał w którym upchane zostały różne segregatory oraz książki. Natomiast po prawej stronie pomieszczenia jest sofa w stonowanym kremowym kolorze, na której położono dwie poduszki o ton ciemniejsze od niej. Zaraz przy niej znajduje się legowisko dla psa- on też zasługuje na własne miejsce. W jednym z kątów pomieszczenia postawiono małą komódkę. Ma ona kilka szuflad do zagospodarowania, a także postawione zostało na niej radio niewielkich rozmiarów. Niedaleko okna, po lewej stronie, znajduje się sporych rozmiarów okno zasłonięte jedynie firankami, najpewniej ręcznej roboty. Całości dopełnia wzorzysty zielono-złoty dywan na środku pokoju.

_________________
"Nie mogę mieszkać gdzie indziej
Gdzie byłoby sto razy lepiej 
Bo gdybym mieszkał gdzie indziej 
Nigdy nie byłbym sobą 

Czasem gdy jadę tramwajem 
Chcę krzyczeć na cały świat 
Niech każdy stąd wypierdala 
To miasto to tylko ja"


"Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy wątpię już w siebie i swoje sny
Jednym słowem dajesz mi morze sił

Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy myślę, że to koniec i się godzę z nim
Swoim wzrokiem dajesz mi morze sił"
avatar
Łódź
Ta co wiecznie wpada w tarapaty... POLSKA MAFIA~

Wiek : 21
Birthday : 29/07/1996
Skąd : Z Miasta Czterech Kultur~
Female Liczba postów : 114

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Łódź on Sro Sty 15, 2014 9:29 am

Klaudia jak to Klaudia musiała się czym zająć, a ponieważ coraz trudniej było jej  znaleźć jakiekolwiek zajęcie postanowiła się wybrać do swojego gabinetu i tam nieco posiedzieć. Teraz stała przed oknem spoglądając przez nie na rynek. Sztorm ,jak to często bywało, spędzał czas razem ze  swoją panią, teraz siedział na swoim posłaniu, wpatrzony w łodziankę. Oboje nie wiedzieli o czym porozmawiać, przez to przez dłuższy czas miedzy nimi trwała cisza. Cisza, której Klaudia coraz bardziej nienawidziła siedząc tu w Millhaven.  
Dziewczyna cicho westchnęła, zamykając na chwilę oczy, starała się przypomnieć coś ze swojego miasta, wspomnienia były jednak dla niej dość niewyraźne, zatarte.
-Znów myślisz o sowim mieście? – spytał w końcu Sztorm, przerywając ciszę i zarazem odrywając dziewczynę od przemyśleń.
- Tak – odparła cicho, otwierając oczy, spojrzenie szarobłękitnych znów skupiając na rzeczach za oknem. – Trudno zapomnieć o czym co się kocha – powiedziała, przerywając na chwilę. – A ja z resztą nie chce zapominać, bo czym bym się stała gdybym kim tak naprawdę jestem? Łodzi, to ja. Jestem częścią tego miasta. Dopóki Łódź istnieje, istnieje ja – rzekła zatapiając dłoń we włosach, psiak parzył na nią z pewnym zmartwieniem w oczach.
- Widać, że bardzo tęsknisz za tym miejscem –rzekł cicho Sztorm, podchodząc powoli do swojej pani.
-No bardzo – przyznała dziewczyna, odrywając wzrok od okna i przenosząc go na zwierzaka, dłoni zsunęła na kark, który zaczęła masować. Biszkoptowy Labrador  usiadł przed łodzianka, patrząc na nią. Klaudia kucnęła przed nim i zaczęła go głaskać po głowie. – Przynajmniej mam tu przy sobie rodzinę, Sky i ciebie, któremu zawsze mogę się wygadać – psiak lekko przymknął oczy i zaczął merdać ogonem. – A ty w wysłuchiwaniu mnie jesteś świetny.

_________________
"Nie mogę mieszkać gdzie indziej
Gdzie byłoby sto razy lepiej 
Bo gdybym mieszkał gdzie indziej 
Nigdy nie byłbym sobą 

Czasem gdy jadę tramwajem 
Chcę krzyczeć na cały świat 
Niech każdy stąd wypierdala 
To miasto to tylko ja"


"Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy wątpię już w siebie i swoje sny
Jednym słowem dajesz mi morze sił

Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy myślę, że to koniec i się godzę z nim
Swoim wzrokiem dajesz mi morze sił"
avatar
Łódź
Ta co wiecznie wpada w tarapaty... POLSKA MAFIA~

Wiek : 21
Birthday : 29/07/1996
Skąd : Z Miasta Czterech Kultur~
Female Liczba postów : 114

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Republika Francuska on Nie Sty 19, 2014 9:55 am

Czy będąc zamkniętą w tak małym miasteczku i jego okolicach personifikacja tak rozbudowanego kraju jak Francja może czuć się dobrze? Ani trochę. Francis był już znudzony małą wsią, w której utkną. Nie chodziło już o demony czy Tenebris. To miasteczko przygnębiało go... nie dorastało nawet do pięt tak rozwiniętej metropolii jaką był Paryż. Niestety... nie bardzo miał jak się wydostać z miasteczka i to jeszcze bardziej go dołowało. W Paryżu pewnie chodziłby na zakupy, na Lazurowym Wybrzeżu kąpał się w blasku słońca, a w Bordeaux doceniał w sielskiej okolicy najlepszego wina. Niestety, obecnie mógł tylko chodzić po wybrukowanej i ciasnej uliczce, której nijakie domy przyprawiały o mdłości. Zakrył dłonią usta i wbiegł do najbliższej kamieniczki. Nie wyróżniała się ona niczym. Było w mniej chłodniej, jednak nie pomagało to Francisowi odebrać mdłości. Jednak... Te ustąpiły jak ręką odjął kiedy dostrzegł dębowe drzwi. Może to percepcja jaka została mu po byciu wiedźmą, a może czysty przypadek, że postanowił zeń zapukać.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Łódź on Pon Sty 20, 2014 7:13 pm

Głaskała jeszcze chwilę psiaka, uśmiechając się delikatnie, nieco zadowolona z siebie, widząc jaką przyjemność sprawia pupilowi pieszczota. Jej samej zrobiło się jakoś lżej na duszy od tego wygadania się Sztormowi. Rozmowa z kimś kto mniej więcej ją rozumie, sprawiała, że łodziance najczęściej się humor poprawiał.
Klaudia i psiak zwrócili głowę w stronę drzwi, gdy usłyszeli pukanie, dziewczynę ten dźwięk nieco zaskoczył, widać było to po jej minie i zdziwionym spojrzeniu, nie spodziewała się mimo wszystko gość, bo tu ludzie rzadko potrzebowali pomocy detektywa, a wizyty nikogo ze znajomych się nie spodziewała, mimo jednak wszystko szybko się ogarnęła, usiadła na swoim krześle przy biurku, spojrzała się na psiaka.
-Idź się połóż na posłanie – rzekła do zwierzaka, ten posłusznie zrobił co mu kazano. Łodzianka przeczesała szybko palcami kosmyki włosów. Sztorm odwrócił łepek w stronę drzwi, by widzieć kto przypałętał się, odwiedzić jego panią.
– Proszę! –zawołała dziewczyna, tak by osoba po drugiej stronie drzwi ją usłyszała, była na razie spokojna, ale zapewne osobnik, którego zaraz miała zobaczyć miała ją jeszcze bardziej zaskoczyć, niż tylko niespodziewane pukanie do drzwi.

_________________
"Nie mogę mieszkać gdzie indziej
Gdzie byłoby sto razy lepiej 
Bo gdybym mieszkał gdzie indziej 
Nigdy nie byłbym sobą 

Czasem gdy jadę tramwajem 
Chcę krzyczeć na cały świat 
Niech każdy stąd wypierdala 
To miasto to tylko ja"


"Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy wątpię już w siebie i swoje sny
Jednym słowem dajesz mi morze sił

Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy myślę, że to koniec i się godzę z nim
Swoim wzrokiem dajesz mi morze sił"
avatar
Łódź
Ta co wiecznie wpada w tarapaty... POLSKA MAFIA~

Wiek : 21
Birthday : 29/07/1996
Skąd : Z Miasta Czterech Kultur~
Female Liczba postów : 114

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Republika Francuska on Czw Sty 23, 2014 8:34 am

Cóż... to miło ze strony psiaka, że nie wyczuł, że za drzwiami stał w sumie już trochę znajomy mu mężczyzna. Ale to i miłe, że z kolei nie został jakimś zagrożeniem i nie zaczął warczeć na drzwi... A może dopiero zacznie?
Francis słysząc znajomy głos zawahał się. Jego dłoń zawisła nad klamką, jednak chwilę jeszcze jej nie dotykała gdyż sam jej właściciel nie wiedział czy aby na pewno powinien wejść. Bo w końcu jak może się skończyć takie spotkanie? Sam na sam w miejscu, do którego nikt nie wejdzie. W takiej intymnej atmosferze różne rzeczy bywają...zwłaszcza z taką osobą jak Francis. I którego spotkało to, co spotkało.
Potrząsnął głową przecząco i pewnie nacisnął klamkę by pchnąć drzwi i zajrzeć do środka.
- Bonjour~ - zaświergotał do dziewczyny z typowym dla siebie ciepłym uśmiechem. Był mistrzem kłamstwa, więc nawet jeśli jego dusza cierpiała nie chciał tego okazywać. Bynajmniej nie łodziance.
- Mogę poprzeszkadzać?

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Łódź on Czw Sty 23, 2014 5:09 pm

Klaudia widząc Francisa w wejściu do pomieszczenia, gwałtownie odwróciła spojrzenie na psa leżącego w posłaniu, który jak nigdy nic wpatrywał się w Francuza. Cóż Klaudia była na zwierzaka zdenerwowana, że nie powiedział kto stoi za drzwiami do gabinetu, ogólnie jednak już wiedziała, co stwierdzi psiak, jak go spyta, czemu jej nie powiedział: „Nie pytałaś przecież!”. Już w myślach widziała tą zdenerwowaną minę psiaka i to jego spojrzenie, które będzie chciało udowodnić, że to przecież nie jego wina. Dziewczyna cicho westchnęła, częściej było więcej problemów niż pożytku z tego jej Sztorma, ale cóż kochała tego psa.
Odwróciła głowę w stronę mężczyzny i jak nigdy nic uśmiechnęła się do niego przyjaźnie. Może ich ostatnie spotkanie było dość… specyficzne, ale jeśli mężczyzna nie ma zamiaru rozpamiętywać tamtego, to czemu ona ma?
Klaudia mężczyzn zazwyczaj przedmiotowo, no chyba, że zaprzyjaźniła się z nim lub mieli oni jakiś większy wkład w jej życie.
Ale Francuz ogólnie był dość specyficzną osobą w jej życiu. Wywracającą nieraz wszystko do góry nogami.
- Witam – powiedziała swoim zwyczajnym przyjaznym tonem. – Przeszkadzać zbytnio nie masz w czym, bo i tak nic ważnego nie robię. Chyba, że ty masz zamiar mi zlecić jakieś zajęcie, na najbliższy czas – powiedziała jakby nigdy nic, wstała z miejsca. – Życzysz sobie czegoś do picia?

_________________
"Nie mogę mieszkać gdzie indziej
Gdzie byłoby sto razy lepiej 
Bo gdybym mieszkał gdzie indziej 
Nigdy nie byłbym sobą 

Czasem gdy jadę tramwajem 
Chcę krzyczeć na cały świat 
Niech każdy stąd wypierdala 
To miasto to tylko ja"


"Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy wątpię już w siebie i swoje sny
Jednym słowem dajesz mi morze sił

Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy myślę, że to koniec i się godzę z nim
Swoim wzrokiem dajesz mi morze sił"
avatar
Łódź
Ta co wiecznie wpada w tarapaty... POLSKA MAFIA~

Wiek : 21
Birthday : 29/07/1996
Skąd : Z Miasta Czterech Kultur~
Female Liczba postów : 114

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Republika Francuska on Pią Sty 24, 2014 12:58 pm

To bardzo miłe odwracać wzrok od gościa na psa z karcącą miną jakby czworonóg miał powiedzieć, kto się za drzwiami czai. Bo w końcu skąd Francis miał wiedzieć, że towarzysz Łódki rzeczywiście umie mówić? No ale pomijając ten ekscentryczny gest, blondyn nie zniechęcił się by wejść do pomieszczenia i chwilę porozmawiać z Klaudią.
Żeby nie było, nie żałował tego co się ostatnio stało. Owszem sytuacja wyszła dziwna i uważał, że powinien być jak ojciec dla Klaudii, ale przecież to dorosła kobieta! Nie powinien zatem traktować jej jak dziecko lecz jak dojrzałą dame, z którą można przecież trochę poflirtować. O tak! Tego Francisowi brakowało w tym ponurym miejscu, romansów. W Paryżu były nie tylko Francuzki ale i turystki z każdego zakątka świata. Mógł wybierać i podrywać każdą dając sobie kolejne wyzwania i pewnego rodzaju rozrywki. Czuł poniekąd, że i łodzianka nie jest zwolenniczką stałych związków. Nie była co prawda fam fatale, ale i nie usiedziałaby usidlona w jednym związku. A przecież romanse, zwłaszcza nie zobowiązujące są dobre na poczucie humoru i szczyptę adrenaliny i zabawy.
Zwłaszcza dla Franka, który to ostatnio chyba popadł w depresje i nie bardzo widzi zażywanie prozacu dla poprawy humoru. Ale nie opowiadajmy o dramatach niebieskookiego Francuza!
- Oh to się świetnie składa! - powiedział podchodząc bliżej i obdarowując dziewczynę tajemniczym uśmiechem. W sumie mogli by zostać w tym przytulnym i intymnym miejscu, ale... o wiele ciekawiej byłoby na mieście. - Z przyjemnością napiłbym się kawy, jednak jako "jakieś zajęcie czasu" stawiam warunek, że mademoiselle poszłaby na nią ze mną do najbliższej kawiarni~

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Łódź on Pią Sty 24, 2014 3:30 pm

Prawdą był fakt, że Klaudia starała się być niezależną kobietą, różnie jej to wychodziło, ale to już inna sprawa. Jedno było pewne, nie lubiła się za bardzo przywiązywać do mężczyzn, ciekawe dlaczego, nie? Wiedziała jak potrafią wykorzystywać słabości kobiet dla swoich celów, nieraz bardzo nieprzyjemnych w skutkach. No sama łodzianka dość często została skrzywdzona przez płeć brzydką. Taki Ivan czy Ludwik w jej pamięci nie byli kolesiami zasługującymi na… uznanie czy szacunek. Szczerze mówiąc gardziła takim facetami, denerwowało ją takie ich zachowanie.  
Ale, wracając ten tajemniczy uśmiech Francisa z jednej ją zaciekawił z drugiej nieco zaniepokoił. W końcu licho wie co chodzi po głowie Francuzowi. Postanowiła mimo to wejść po raz drugi w tą grę, może stanie się coś ciekawego.
- Wiesz, nie przepadam za tym by ktoś mi stawiał warunki – westchnęła cicho, spoglądając przez chwilę w stronę okna, nie mówiąc nic. – Ale na ten jeden warunek tym razem się zgodzę – spojrzała w kierunku psiaka. – Ty łobuzie, zostajesz  - powiedziała stanowczo do psa. Ten tylko spojrzał się na nią z wyrzutem, ale nic więcej nie zrobił, chyba wolał już dziś łodziance nie podpadać.
Klaudia ubrała się szybko, lekko się uśmiechając.
- No to chodźmy – powiedziała idąc w kierunku wyjścia.
 
[z/t]

_________________
"Nie mogę mieszkać gdzie indziej
Gdzie byłoby sto razy lepiej 
Bo gdybym mieszkał gdzie indziej 
Nigdy nie byłbym sobą 

Czasem gdy jadę tramwajem 
Chcę krzyczeć na cały świat 
Niech każdy stąd wypierdala 
To miasto to tylko ja"


"Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy wątpię już w siebie i swoje sny
Jednym słowem dajesz mi morze sił

Dzięki Tobie i w te gorsze dni, mroczne dni
W twarz świeci słońce mi
Kiedy myślę, że to koniec i się godzę z nim
Swoim wzrokiem dajesz mi morze sił"
avatar
Łódź
Ta co wiecznie wpada w tarapaty... POLSKA MAFIA~

Wiek : 21
Birthday : 29/07/1996
Skąd : Z Miasta Czterech Kultur~
Female Liczba postów : 114

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet detektywa

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Rynek

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach