Drzewo wisielców

 :: Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Drzewo wisielców

Pisanie by Ameryka on Sro Kwi 24, 2013 4:46 pm

Najbardziej wysunięte od lasu drzewo. Dość stare o szerokim pniu, rozłożystej koronie z wieloma mocnymi gałęziami. Gdy ktoś podjedzie do rośliny bliżej i przyjrzy się jej pniu może zobaczyć wyryte w nim serce, a wewnątrz niego "J + W''.
To drzewo ma dość smutną i przygnębiając historie. Wielu już postanowiło skończyć na nim swoje marne życie. W większość osadników omijają to miejsce szerokim łukiem z powodu mrocznej, złowrogiej  i posępnej atmosfery jak tam panuje. Przy drzewie zawsze kręcą się kruki. Jeden z ptak najbardziej się wyróżnia z powodu swoich czerwonych oczu. Rzadko kiedy to zwierzę opuszcza to miejsce, a kiedy ktoś koło niego przechodzi może poczuć czujne czerwone ślepia na swoim ciele.
avatar
Ameryka
Ryszard The Hero

Wiek : 23
Birthday : 04/07/1994
Skąd : Z Kraju Wolności, skarbie!
Male Liczba postów : 104

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Czw Sie 21, 2014 2:51 pm

W wyniku ostatnich wydarzeń, zachowanie Irlandki zmieniło się diamertalnie. Spowodowała to czająca się w jej podświadomości chęć zemsty. Miała już pomysł jak zadośćuczynić Jamesowi. Idea ta ją przerażała, ale już postanowiła. Zabić człowieka jest bardzo prosto, jednak zabić personifikację- już nie tak łatwo. By jej plan mógł się udać potrzebowała czasu. Mnóstwo czasu. Teraz jednak musiała coś z sobą zrobić.
Cierpiała na nudę. Nawet szukanie demonów jej się znudziło. Dając się im łapać i maltretować dostarczała rozrywki nie sobie tylko im. Niebywałe...
Długo błąkała się po terenach miasteczka. Nic tylko las szarych brył. Od czasu do czasu udało jej się znaleść coś nowego. Bryłę równie szarą, lecz inną. Nuda! Była wręcz urażona monotonią. Może gęsty i zielony bór ją odpręży i uspokoi?
Równym tempem szła przed siebie, wybijając obcasami na bruku równy takt. Nim się obejrzała drogę zastąpiła ubita ziemia, a przed nią wyrosło ogromne stare drzewo. Mogła je minąć i iść dalej, bo przecie to był martwy już sękaty i powyginany kawał drewna, lecz masa kruków oblegających gałęzie i konary przykuły jej uwagę. Jeden z nich miał takie dziwne oczy. Czuła na sobie ciężar szkarłatnego spojrzenia. Znudzenie nagle ustąpiło miejsca ciekawości...

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Demon Kruka on Czw Sie 21, 2014 4:16 pm

Will większość czasu nadal spędzał przy swoim drzewie. Mimo wszystko ów roślina była jedną z tych niewielu miejsc, które Ravena po prostu trzymały w Milhaven. Pewnie, gdyby nie to drzewo i kilka innych miejsc z którymi łączyły go przyjemne wspomnienia już dawno by opuścił miasteczko i zostawił na pastwę losu, ale jednak został przez sentymenty. I może to i lepiej, w gdyby nie został nie spotkał by znów Jackie.
Demon w formie kruka znów siedział na jednej z gałęzi drzewa. Strzelał, że to będzie kolejny monotonny dzień bez żadnych rewelacji. Nie spodziewał się by ktoś nowy zawitał do niego, a jak już raczej spodziewał się jakieś rannej osóbki, która będzie chciała skorzystać z jego pomocy.
Zdziwił się, widząc, że jednak ktoś postanowił zawitać w okolice Drzewa Wisielców. Jego czujne szkarłatne ślepia zaczęły się przyglądać z zaciekawieniem nieznajomej. Ciekawe po co tu przylazła? Raczej nie wygląda na ranna... Ale może będzie czegoś chciała?
avatar
Demon Kruka
Wielki Imperator, Władca Wszechrzeczy, Wielki i Wspaniały Raven

Skąd : Prosto z Piekła (z Millhaven)
Male Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Czw Sie 21, 2014 7:22 pm

Kruk patrzył się na nią z tą samą ciekawością. Czy powinna się bać?
Z jej doświadczenia konfrontacje z demonami nie kończyły się dobrze. Zazwyczaj po takich spotkaniach leżała na wznak w szpitalu przez wiele, wiele dni. Wtedy jeszcze bardziej się nudziła... Tym razem mogła nawet zginąć, szkoda jej biednego Amira, chłopak na wieść o jej śmierci pewnie zapłakałby się na śmierć. Ale jak to już w ludzkiej naturze bywa... Przechyliła głowę niczym małe dziecko niecierpliwie oczekujące na odpowiedź.
-Kim jesteś?
Jeśli jednak dość niecodzienne oczy kruka są tylko defektem, to gada do jakiegoś zwierzaka, co w akcie łaski się na nią gapi. Zabawne...

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Demon Kruka on Pią Sie 22, 2014 8:56 am

Chwilę jeszcze trwał w formie kruka, po czym jak nigdy nic zmienił się w swoją ludzką formę. Dziewczyna zobaczyła teraz przystojnego chłopaka o czarnej czuprynie i szkarłatnych oczach. Ciekawe czy Aofie zareaguje jak Sky przy pierwszym spotkaniu z Ravenem. 
- Nie wiesz kim jestem? - na jego twarzy widniało prawie niewidoczne rozbawienie. Zdawało mu się, że kobieta jest tu już spory kawał czasu. Powinna, więc słyszeć jakieś pogłoski o nim. - Nie słyszałaś o Ravenie, władcy ów miasteczka w którym żyjesz? - po chwilę na ramieniu przysiadł jeden z kruków. Był to pupil demona, Nebbu. Will pogłaskał zwierzaka po łebku, nie odwracając od dziewczyny wzroku. 
- Hm.... Po co przyszłaś pod Drzewo Wisielców? - spytał po krótkiej chwili zamyślenia. Twarz Willa nie wyrażała większych emocji. Przez większość czasu widniał na niej chłód, spokój i jakby znudzenie. Tylko w szkarłatnych oczach można było czasem zobaczyć nutkę zaciekawienia, która właśnie teraz była.
avatar
Demon Kruka
Wielki Imperator, Władca Wszechrzeczy, Wielki i Wspaniały Raven

Skąd : Prosto z Piekła (z Millhaven)
Male Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Pią Sie 22, 2014 9:30 am

Aofie znała się na tego typu sztuczkach, więc nie zrobiło to na niej większego wrażenia. Nawet nie drgnęła.
-Słyszałam... Dużo się o Tobie mówi. W końcu jest włascą miasteczka jakby nie patrzeć >.>
Bawiła go jej osoba? Czy to może drwina lekko wykrzywiała jego usta? W sumie to chyba nieistotne. Przecież demony zawsze miały ludzi w najmniejszym poważaniu...
Przeniosła wzrok niżej na jego ubiór. Tak, czarny płaszcz to nieodłączny element mrocznego pana i władcy. Odniosła też wrażenie, że rozpiął zbyt wiele guzików z koszuli. A kto bogatemu zabroni?
-Można powiedzieć, że dotarłam tu przypadkiem.

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Demon Kruka on Pią Sie 22, 2014 9:53 am

Oj, szkoda nie zwano go czarodziejem, to smutne. Bardzo smutne! Ale ciekawe czy i w tej fabule nazwą go w jakiś sposób. 
Ach... Jak dobrze być bogatym i nie mieć przy sobie pieniędzy! Z resztą po co mu one? Z materialnych błahostek mógł mieć co zechce. 
Zaśmiał się cicho, dużo się mówi jak ktoś potrzebuję zostać wskrzeszony lub uzdrowiony. Tak to raczej omija się rozmowy o Ravenie. 
Demon delikatnie przechylił głowę w bok, dalej się jej przyglądając. 
Tu się raczej nie przychodzi od tak. Ludzie omijają zazwyczaj to miejsce szerokim łukiem - powiedział, dalej głaszcząc Nebbu po łebku. Pupil Ravena zwrócił wzrok w kierunku Aofie.


Ostatnio zmieniony przez Demon Kruka dnia Sob Sie 23, 2014 9:20 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Demon Kruka
Wielki Imperator, Władca Wszechrzeczy, Wielki i Wspaniały Raven

Skąd : Prosto z Piekła (z Millhaven)
Male Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Sob Sie 23, 2014 8:55 am

Aofie raczej nie miała zamiaru nazwać go w jakiś specyficzny sposób. A już na pewno nie czarodziejem, bo sama była swego rodzaju czarodziejką. On dla niej był po prostu kruczym demonem...
Och, faktycznie rozbawiła go. Jak... miło.
Przyglądała się demonowi, starała się jednak nie nawiązywać kontaktu wzrokowego.
-O tym nie wiedziałam... czemu niby?

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Demon Kruka on Sob Sie 23, 2014 10:09 am

A szkoda. Już zdobył kilka ciekawych określeń przez to. Sky nazwał go czarodziejem, Amir Upadłym Aniołem, Sabrina znów zaklętym. Tyle różnych ciekawych określeń. 
A on się jej przyglądał z mały zaciekawieniem. Chwilę milczał jakby zamyślony. Jednak w końcu się odezwał.
- Nie czujesz tej aury śmierci wokół tego drzewa? - spytał, po czym pojawił się tuż za nią. - Przysłuchaj się w szept gałęzi to usłyszysz - szepnął jej do ucha.

_________________
avatar
Demon Kruka
Wielki Imperator, Władca Wszechrzeczy, Wielki i Wspaniały Raven

Skąd : Prosto z Piekła (z Millhaven)
Male Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Pon Paź 06, 2014 12:47 pm

Wzdrygnęła się gdy tak nagle znalazł się obok niej. Stare drzewo już wcześniej wydało się Irlandce mroczne i złowrogie, ale nie widziała potrzeby aby zobaczyć, co kryją smukłe, nagie gałęzie.
Czuła cierpienie i desperację tych wszystkich ludzi. Wycofała się. Nie chciała by te wszystkie złe uczucia udzieliły się i jej.
-Ludzie przychodzą tutaj, by ze sobą skończyć... Well... w takim razie obecność demona nie jest niczym dziwnym... Odpowiedziała powoli wymawiając słowa.

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Demon Kruka on Pon Paź 06, 2014 1:38 pm

Patrzył na nią z pewnym rozbawieniem w szkarłatnych oczach. Wykrzywił nawet lekko usta w nieco wredny uśmiech.
- Powiadasz, że niedziwne? - spytał, odwracając spojrzenie na drzewo. - A wiesz, że to drzewo było kiedyś symbolem miłości, a nie śmierci? - wzrok miał skupiony na roślinie, gdy wrócił wspomnieniami do tych przyjemnych wspomnień, jego twarz subtelnie złagodniała, przymknął lekko oczy, a na ustach zawitał przyjacielski uśmiech. Jednak ten stan trwał tylko chwilę, zaraz na jego oblicze wróciła jego maska opanowania i chłodu. Kolejne wspomnienia nie były dla demona przyjemne. Stracenie wszystkiego co się dobrego miało i śmierci przez powieszenie to raczej nie są te dobre wspomnienia.

_________________
avatar
Demon Kruka
Wielki Imperator, Władca Wszechrzeczy, Wielki i Wspaniały Raven

Skąd : Prosto z Piekła (z Millhaven)
Male Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Pon Paź 06, 2014 3:06 pm

Co go tak bawiło? Może lepiej jednak się nad tym nie zastaniawiać. To zapewne daje jej większą szansę przeżycia... Przyjrzała się obumarłej roślinie nieco bliżej. Faktycznie, na pniu wyryte było serce i czyjeś inicjały.
-Właśnie widzę... Ciekawe czy "J" i "W" dane było długo cieszyć się swoją miłością w tej dziwnej mieścinie...? Przymrużyła oczy i uśmiechnęła się lekko przypomniawszy sobie swojego ukochanego. O, demon wyraźnie się zasmucił.
-Opowiesz mi swoją historię?

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Demon Kruka on Pon Paź 06, 2014 4:58 pm

Patrzył na drzewo przez dłuższą chwilę w zamyśleniu. Z tym miejscem wiązało się za razem wiele przyjemnych jak i tych gorszych chwil. To przez wspomnienia związane z rośliną zarazem ją kochał i nienawidził, zarówno chciał uciec stąd jak i zostać.
Spojrzał znów na Aofie, chwilę milczał. Zastanawiał się czy coś powiedzieć. Po dłuższej chwili postanowił odpowiedzieć na jej pierwsze pytanie.
- Nie, nie było im długo dane cieszyć się wspólnym szczęściem - powiedział, ale nieco ciszej, zerkając na okolice. - W brutalny sposób ich od siebie odzielono, a gdy znów się zobaczyli ukochana zmarła w jego ramionach, a on nie mógł nic zrobić - znów zamilkł, a jego czarne kosmyki i końcówki płaszczu zafalowały na wietrze. Will przymknął delikatnie oczy. Mówił tamto głosem obdartym z emocji, a z jego twarzy prawie nic nie dało się odczytać.
- Po co miałbym coś o sobie mówić? - spytał, dalej nie patrząc na kobietę.

_________________
avatar
Demon Kruka
Wielki Imperator, Władca Wszechrzeczy, Wielki i Wspaniały Raven

Skąd : Prosto z Piekła (z Millhaven)
Male Liczba postów : 43

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by male!Irlandia on Czw Sty 01, 2015 1:53 pm

Patrzyła na niego w zadumie. A może...?
-Smutą masz historię... Skąd mogła wiedzieć? Irlandka jeśli tylko chciała to potrafiła być bardzo przenikliwa.
-Po prostu... jestem ciekawa. Uśmiechnęła się lekko.

_________________
Wspominam pierwszej bitwy dzień. Pamięta ten, kto przeżył.
Armatni dym wycisnął łzy, gdy wściekle wróg uderzył
I tylko bosman kazał nam nienawiść czuć do niego,
Zginęło wtedy chłopców stu, kapitan dopiął swego.

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!

Lecz nadejdzie taki czas, że wyrównamy krzywdy swe
I zadrży Anglia, i jej król, poleje się brytyjska krew.
Nie pójdzie zdychać żaden z nas dla nie wiadomo czego,
Niech Angol toczy wojnę swą, nam Bracie nic do tego!

Jeszcze raz, pijmy grog.
Za Irlandię w górę szkło!


     


avatar
male!Irlandia
Członek Kółka Zamachowego

Wiek : 1996
Birthday : 06/12/2021
Skąd : Dublin
Female Liczba postów : 74

Powrót do góry Go down

Re: Drzewo wisielców

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Las

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach