Dobrze mieć chody u tych wysoko postawionych, czyli jak Mad odzyskała głos

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Dobrze mieć chody u tych wysoko postawionych, czyli jak Mad odzyskała głos

Pisanie by Afganistan on Czw Mar 26, 2015 6:02 pm

Data rozgrywki: 06/10/2013

Miejsce: Domek personifikacji, drzewo wisielców

Postacie biorące udział: Demon Kruka, Millhaven (v.1), Madryt, Obwód Kaliningradzki


[20:09:46 06/10/13] @ Demon Kruka : *standardowo siedzi sobie pod drzewem swym*

[20:10:24 06/10/13] Millhaven : *Siedzi sobie w kuchni w takim razie, w kąciku, bawiąc się jakąś biedną leśną myszą, która już ledwo żyje chyba. Ale żyje!*

[20:11:33 06/10/13] Madryt : *Ann zaś podreptała sobie do kuchni, bo choć jest już wręcz cieniem człowieka, to jednak wciąz potrzebuje jeść. Widząc zaś Mill, lekko się uśmiechnęła, skinąwszy jej głową*

[20:13:23 06/10/13] Millhaven : *Ha, za to ona widząc Ann zareagowała o wiele lepiej! Wstała, wypuszczając przepłoszone zwierzątko, które natychmiast umknęło i uśmiechnęła się serdecznie* Witaj, Mill wita!

[20:13:53 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *jak to on, mimo, że ledwie się na nogach trzymał, postanowił połazić po lesie. A po jakimś czasie zrobiło się ciemno i kompletnie zgubił drogę. Więc tak na pół po omacku, dotarł ostatecznie na polankę przy Drzewie Wisielców, gdzie zobaczył Kruczka. I natychmiast mu się przypomniała wczorajsza sytuacja z tym malowaniem po ścianie, ale na odwrót już chyba było za późno, bo na bank Raven go zauważył* ...d-dobry w-wieczór... *wydukał cichutko*

[20:15:46 06/10/13] Madryt : *no to jakoś tak szerzej się uśmiechnęła, po czym podeszła do czajnika, by zagotować wody*

[20:17:09 06/10/13] @ Demon Kruka : *no Raven zauwazyl chlopca* hej. *powiedzial po czym dluzsza chwile sie w niego wpatrywal* chodz tu *powiedzial krotko wskazujac miejsce obok siebie pod drzewem*

[20:18:06 06/10/13] Millhaven : *Kroczek w kroczek za Mad teraz* Dobrze się czuje? Już nie jest smutna, prawda?

[20:18:10 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *powolutku, chwiejnym krokiem, podszedł do Kruka*

[20:18:53 06/10/13] @ Demon Kruka : cos ty tam wczoraj robil, co? *spytal spokojnie*

[20:19:48 06/10/13] Madryt : *kiwnęła głową niepewnie, po czym biorąc kubek dla siebie, zerknęła oytająco na Mill, czy aby też nie chce kawy*

[20:20:23 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : ...n-no p-poszedłem z n-nimi... *wydukał*

[20:21:04 06/10/13] Millhaven : *Ona zaś pokiwała tylko przecząco łepkiem, obserwując Madi z radosnym uśmiechem* Wiesz, tak dzisiaj myślała, że może poprosimy braciszka żeby ci przywrócił głos?

[20:21:22 06/10/13] @ Demon Kruka : a wiesz, ze takich budynkow jak ratusz sie nie maluje? Tak nie wolno.

[20:22:20 06/10/13] Madryt : ....? *spojrzała na dziewczynę w wyraźnym szoku i znów pytająco. "Braciszka"?*

[20:22:36 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : ...w-wiem... *spuścił łepek*

[20:23:03 06/10/13] Millhaven : *Alicja za to nadal wpatruje się w nią z radosnym oczekiwaniem, nie odpowiadając, nie zadając żadnych pytań* Chcesz abyśmy poszli do braciszka? On umie oddać głos.

[20:23:53 06/10/13] Madryt : *szybko sięgnęła po notesik i nabazgrała kilka słów. Podała jej karteczkę* "Kim jest braciszek?"

[20:24:53 06/10/13] Millhaven : *Złapała karteczkę, przeczytała, a jej uśmiech jeszcze się poszerzył* Nie znasz braciszka Millhaven? Jest pewna, że o nim mówiła. Braciszkiem Oka jest w końcu Kruk, stworzyciel Piątej Alicji!

[20:26:22 06/10/13] Madryt : .... *wyglądała na lekko przestraszoną. Znów coś napisała* "Boję się go. Na pewno będzie na mnie zły"

[20:26:48 06/10/13] @ Demon Kruka : uh... *poklepal go po glowie* nie rob tak wiecej

[20:29:39 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *pokiwał łebkiem* ...d-dobrze... *i się nadal chwieje w podstawach, jak zaprawiony pijak*

[20:30:36 06/10/13] @ Demon Kruka : znow zes sie wloczyl po lesie i o siebie nie dbal?

[20:32:03 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *w odpowiedzi spuścił jedynie łepek. A reszty się chyba idzie domyśleć*

[20:36:03 06/10/13] @ Demon Kruka : Wiesz ze jak o siebie nie dbasz to Klaudia sie o ciebie martwi?

[20:37:09 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *pokiwał łebkiem* ...w-wiem... *mamrot*

[20:39:44 06/10/13] @ Demon Kruka : To dla czego o siebie nie dbasz?

[20:41:08 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *i tym razem Kruczkowi odpowiedziała cisza*

[20:42:38 06/10/13] @ Demon Kruka : *patrzyl na niego spokojnie* Ale nie tylko ona sie martwi, Glu sie martwi inni sie martwia i ja sie martwie.

[20:44:37 06/10/13] @ Demon Kruka : *westchnal cicho* Chodzi tu *wskazal na swoje kolana*

[20:47:08 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *no to podlazł bliżej i usiadł przy Kruczku*

[20:49:10 06/10/13] @ Demon Kruka : *przytulil go, bo moze i zaczal glaskac go po glowie* Ja i reszta sie martwimy bo nam na tobie zalezy. Nie chcemy by ci sie cos stalo. Jak myslisz co by Klaudia zrobila gdyby znow ci sie cos stalo albo Glu?

[20:51:02 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *taaaakie zdziwko, no bo w końcu... raczej się spodziewał, że go opieprzą, a nie, że będą go tulić*

[20:52:23 06/10/13] @ Demon Kruka : *tuli i glaska go po glowie. Sky naprawde ma szczescie ze jest pod skrzydlami Ravena nikt inny raczej by sie nim tak nie interesowal*

[20:54:21 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *No... biorąc pod uwagę, że wczoraj sporo czasu przeleżał nieprzytomny obok ratusza, zanim ktokolwiek się tym zainteresował...*

[20:57:09 06/10/13] @ Demon Kruka : uh... *zdjal z siebie plaszcz i narzucil mu go na ramiona by chlopcu zimno nie bylo*

[20:58:25 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *płaszcz płaszczem, ale to nie zmieni faktu, że Sky wygląda jakby miał zaraz zemdleć... znowu*

[21:06:05 06/10/13] @ Demon Kruka : *przylozyl dlon do jego czola mamroczac cos znow Sky mogl sie poczuc lepiej.*

[21:08:41 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *a on sekundę wcześniej zdążył zemdleć, więc siły niby ma, ale chwilowo wyłączony jest tak czy siak*

[21:10:19 06/10/13] @ Demon Kruka : *westchnal cicho ukladajac go sobie by bylo mu wygodnie poprawil plaszcz na ciele chlopca i tak siedzial z nim a Sky na nim lezal*

[21:13:54 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *trochę minęło, zanim zaczął się wybudzać, ale w końcu otworzył powoli oko i zobaczył, że leży przytulony do Kruczka... i w dodatku na nim*

[21:15:18 06/10/13] @ Demon Kruka : *a on jakby przysnal*

[21:16:53 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *gap na niego i się nie rusza, bo jeszcze obudzi i co będzie*

[21:18:51 06/10/13] Millhaven : Nie, nie martw się o to! Chodź, proszę, chodź z Mill

[21:18:51 06/10/13] @ Demon Kruka : *a on powoli uchylil oczy bo czul na sobie kogos wzrok* hm?

[21:19:20 06/10/13] Madryt : *chwilę się wahała, po czym... kiwnęła głową*

[21:20:07 06/10/13] Millhaven : *Więc Mill złapała ją za rączkę i wybiegła z kuchni ciągnąc ją za sobą* BRACIIIIISZKUU~ Braciszku, idę do ciebie!~

[21:20:41 06/10/13] Madryt : *daje się ciągnąć, wciąż lekko niepewna. W sumie... ona ostatnio się lekko torchę do Sky upodobniła xD*

[21:20:58 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : ...p-p-przepraszam... *wyjąkał*

[21:21:33 06/10/13] Millhaven : *A ona nadal dzielnie ciągnie, już wyszła z domu. Po prostu widziała gdzie jest Sky, bo samego Kruczka było jej nieco ciężej namierzyć. Aż w końcu nieco zdyszana, ale uśmiechnięta stanęła pod drzewem wisielców, puszczając rękę Mad* ... Braciszki, oba~

[21:21:37 06/10/13] @ Demon Kruka : nie masz za co *poklepal go po glowie*

[21:22:08 06/10/13] @ Demon Kruka : o hej Mil

[21:22:11 06/10/13] Madryt : *jakoś tak schowała sie za Mill, aczkolwiek ona zadyszana nie była. Ma się tę kondycję~*

[21:22:47 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : ...a-ale... *nie skończył, bo usłyszał Mill, więc spojrzał w jej stronę* ...d-dobry w-wieczór...

[21:24:12 06/10/13] Millhaven : Braciszku, braciszku, bo Mill przyszła ze swoją nową znajomą, bo Mill ma prośbę, której sama nie może zrobić~ *Przyłożyła łapki do mordki, obserwując go z uśmiechem* Czy braciszek może oddać głos?

[21:26:06 06/10/13] @ Demon Kruka : oddac glos. A czemu mam to zrobic? *patrzy z mina pokerzysty na Mil*

[21:26:56 06/10/13] Millhaven : Bo.. *Przechyliła łepek* Bo Mill bardzo prosi! Ona została znajomą Alicji po tej stronie lustra, i jej bardzo zależy żeby ona się czuła tutaj dobrze. Jak każdy, ale zależy bardziej! I ona jest teraz smutna. Braciszek tez nie chce żeby byli smutni, prawda?..

[21:27:01 06/10/13] Madryt : *cóż... ona tak jakby się nie odzywa xD*

[21:27:31 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *...Czy z równie pokerową miną Kruk nadal tuli do siebie Obwód? Jeśli tak to traci sporo na powadze... XD*

[21:29:26 06/10/13] @ Demon Kruka : *znaczy wiesz on go nie tuli Sky na nim lezy xD* Ale co mnie ma Hiszpanka obchodzic. Sky chcial za jej zycie odpracowac, ale ona nie chciala.

[21:30:26 06/10/13] Millhaven : Bo to pewnie dlatego że ona jest taka miła dla wszystkich i nie chce żeby ktoś za nią cierpiał. Ale to nieważne! Mill też by nie chciała żeby braciszki się męczyły. Ale braciszku.. Oko bardzo by chciała. Tak bardzo baardzo! *Rozłożyła rączki na boki*

[21:30:49 06/10/13] @ Obwód Kaliningradzki : *no dobra, no... XD... Ale i tak. Takie małe na nim leży. Kruk traci na powadze*

[15:55:09] @ Demon Kruka : Mil a czy Sky cierpi jako mój sługa przez mnie? *przecież on go nawet nie ukarał za ten wyskok z ratuszem. Raven głaska chłopca po głowie bo może. Cicho jednak westchnął rozmyślając nad tym chwile* Mil będzie szczęśliwa jeśli oddam tej dziewczynie głos? *spytał patrząc na Millhaven. W końcu jako dobry pan powinien dbać o dobro i szczęście swojego miasteczka*

[15:57:03] Madryt : *Ann stala cały czas za Mill, nie mogąc zbyt wiele zrobić w swojej sprawie, a i wyraźnie bojąc się demona*

[15:57:09] Millhaven : Ona nie wie. Rzadko widuje się z tym i tym braciszkiem razem, zwykle osobno. *Pokiwała łepkiem z entuzjazmem i poszerzyła uśmiech na twarzy* Bardzo, bardzo~

[15:59:49] @ Obwód Kaliningradzki : *obserwu obserwu sytuację*

[16:04:46] @ Demon Kruka : *westchnął zrezygnowanie* Niech ci już będzie *więc usadowił Sky na ziemi nie zabierając mu swojego płaszcza, bo noc w końcu zimna. Podszedł do Hiszpanki stanął przed nią a w reku zabłyszczała mu jakby taka niebieska kulka. Zakrył dziewczynie oczy dłonią powolutku dokładając to kulkę do jej gardła gdzie ona weszła w nie, a Raven mamrotał pod nosem jakieś zdania. Po chwili odsunął dłoń od jej oczu* A teraz znaj łaskę Raven’a który przywrócił Ci głos. *mówiąc mierzył Hiszpankę swoimi krwistymi oczami*

[16:11:44] Madryt : *przestraszona, aż zamarła, nie będąc w stanie się ruszyć, gdy Kruk do niej podchodził. Czy.. czy to naprawdę sie działo? Czy on zamierzał..? Nie minęła dłuża chwila, a było po wszystkim* E-ech...? Ja... *nie dała rady dokończyć, gdyż wzruszenie ścisnęło jej gardło. Wtem rzuciła się wręcz na Mill, przytulając ją mocno* Gracias! Muchas gracias! Masz moją dozgonną wdzięczność, sí, sí? O cokolwiek poprosisz, to zrobię! *zaczęła mówić jak najęta, nie powstrzymując łez radości*

[16:13:45] @ Demon Kruka : *a on się patrzył na to cicho wzdychając*

[16:13:53] @ Obwód Kaliningradzki : *siedzi sobie pod drzewkiem i obserwuje całą sytuację*

[16:14:29] Millhaven : *Taka radość, taka radość, ha. I taki uśmiech na twarzy Milki, jak odwróciła jeszcze łepek do braciszka* Braciszkuu~ Braciszku, Mill tak bardz badzo dziękuje ^^ *Tak bardzo próba szczerego wyszczerzu*

[16:16:25] Madryt : *w końcu oderwała się od Milki i zerknęła jeszcze na Kruka* Panu takze bardzo dziękuję, panie Raven.

[16:17:32] @ Demon Kruka : Proszę, Mil *powiedział dłonią wędrując we włosy by się po głowie podrapać* No bo jest za co. * spojrzał się na Madryt, co jak co ale oddawanie swoich rzeczy jest męczącym zadaniem wbrew wszystkiemu*
avatar
Afganistan

Skąd : Z Kabulu
Male Liczba postów : 26

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach