Gniazdo la amour

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Pią Maj 31, 2013 2:24 pm

Teatralnie przewrócił oczami i westchnął. Czemuż ten blond mózg nie może zawierać choć cienia elegancji, dystynkcji i gracji? Ale na cóż biadolenie. I tak nic ono nie da a tylko pozwoli pławić się Arthurowi w dziwnych myślach. Spojrzał na kosz po czym na drzwi i Arthura.
- Nie muszę ci wyjaśniać brwio-twarzy. stwierdził oschle i odwrócił się do gościa tyłem. - a teraz bądź tak łaskaw i zamknij drzwi od drugiej strony. - rzucił znów szukając czegoś po pokoju.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Pią Maj 31, 2013 4:56 pm

Lekko wyjrzała by spojrzeć czy to on. Faktycznie stał w drzwiach nie za bardzo zadowolony z odpowiedzi właściciela. Szybko i niezauważalnie przemknęła kładąc się niedaleko Francuza.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Pią Maj 31, 2013 6:39 pm

Dostrzegł lalkę i natychmiast podniósł ją chowajac za sobą w tym samym momencie kiedy odwracał się do Arthura.
- Jeszcze tu jesteś?! - Widać, że Francis nie ma ochoty ani na indeligeną kłótnie ani na dalsze zmyślanie Anglikowi. Chce po prostu wyrzucić lalkę a nie zrobi tego obok Arthura bo musiałby się przyznać, że ją kupił.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Pią Maj 31, 2013 8:45 pm

-Co ty tżymasz? Zacząłeś bawić się lalkami?- zaśmiałem się widząc fragment sukienki. Franca bawi sie lalkami. A to dobre! Podeszłem do niego próbując ją dojrzeć.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Pon Cze 03, 2013 8:46 am

- Wcale nie bawię gburze! - zaoponował natychmiast oblewając policzki szkarłatem. Jednak zaprzeczenie to jedno, a próba logicznego wyjaśnienia to drugie... Choć czy był sens skoro Anglik był i tak za głupi na racjonalne wyjaśnienia? Jednak spróbować zawsze trzeba. - Jakbyś chciał wiedzieć... - zaczął jakby przekomarzając się - To jest figurka porcelanowa i nie służy do zabawy tylko do ozdoby! - Wcale nie oczekiwał zrozumienia od Arthura. To byłoby zbyt piękne by było prawdziwe! Zatem dalej chowając Alice za plecami zrobił kilka kroków w tył. Niefortunnie jednak wpadł łydką na stolik od kawy. Syknął i upuścił lalkę, która z głośnym hukiem odbiła się od stolika i upadła na podłodze idealnie pokazując swoje blond loki i zieloną sukienkę gościowi. To dziwne ale po upadku nawet zielone oczy Alice były zwrócone ku Brytyjczykowi. Francis zaklną szybko i kucną by ją podnieść i jak najszybciej schować przed zielonookim.

(gon się brytolu i odpisuj oba postaciami jedna za drugą bo nie mam pomysłów! ):<* )

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Pon Cze 03, 2013 2:00 pm

Otworzyłem szeroko oczy słysząc hasło "porcelanowa". W mieście widziałem tylko o jednym sklepie w którym sprzedaje sie właśnei takie lalki i bardzo niedobrze by było gdyby ta też była jedną z nich. Dałem radę zobaczyć ją tylko na chwilę. Po czym z łośnim hukiem spadła na ziemię. Jak dynia... nie dane było mi rozwinąć tej myśli. Nagły ból w miejscu potylicy pozbawił mnie przytomności.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Pon Cze 03, 2013 2:06 pm

Upadek nei był przyjemny... ale ku jej radości zadziałał. Kiedy tylko znalazła się za plecami swojego właściciela pozwoliła sobie na szeroki uśmiech. Wygrała.
Francuz nawet o tym nie wiedząc przez porównywanie jej do niego zrobił z niej lalkę wudu. Teraz ten głupi anglik jest zależny od jej stanu. Jwej krzwda równa się z jego krzywdą. Niewyczuwalnie zadrżała myśląc o tym że gdyby udało jej się zebrać wystarczająco dużo mocy mogłaby zamienić się z nim miejscami. On byłby lalką a ona człowiekiem. Z tą radosną myślą czekała na rozwój wypadków.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Pon Cze 03, 2013 4:20 pm

Schylił się automatycznie odwracając plecami do Arthura. Nie chciał by zobaczył lalke. Czemu? Dziwne ale nie chodziło już o czystą wstydliwość dorosłego faceta, bo w końcu Alice była tylko figurką, jednak o coś innego. Zazdrość jakby o lubą, której nie chce aby ktokolwiek podziwiał, bo mógłby się w niej zakochać. To idiotyczne. Parsknął ironicznie pod nosem przyglądając się szmaragdom oczu wymalowanym na jasnej porcelanie. I nagle huk. Czyżby jednak Brytol postanowił go nie nękać swoją bezwartościową egzystencją? Powoli odwrócił głowę i gwałtownie nabrał powietrza. Oczy rozszerzyły mu się jednak szok trwał dosłownie sekundę. Zostawił Alice na podłodze i podbiegł do Anglii kucając obok niego.
- Angleterre! Angleterre! - Krzyczał coraz głośniej pochylając się nad Arthurem i szamocząc go za ramię. Był przerażony nagłym omdleniem "przyjaciela". - Angleterre obudź się!

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Wto Cze 04, 2013 5:04 pm

Przekręciła się na brzuch obserwując staranai Francuza. Bardzo dobrze wiedziała że Anglik zbyt szybko się nie wybudzi.
Z okrutną przyjemnością obserwowała jego starania. Bujała nogami jak mała dziewczynka czytająca książkę lub oglądająca jakiś ciekawy film w telewizji. To drugie porównanie było chyba bardziej trafne. Może dla tego że jej zielone oczy wpatrzone były w poczynania Francuza niż w ziemię.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Czw Cze 06, 2013 2:43 pm

Otworzyłem słabo oczy. W głowie mi huczało. Czyja coś piłem? I z kim piłem. Żabojad nademną stoi...
O Boże...
O BOŻE NIE!
Zerwałem się natychmiast mimo uporczywego bólu z tyłu głowy.
- ie dotykaj mnie Francuska mendo!- wrzasnąłem. Co dizwne nie słyszałem swoich słów. Popatrzyłem na Francę wilkiem z pod zmarszczonych brwi.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Pią Cze 07, 2013 10:36 am

Francis pochylił się bardziej nad Anglią przeczuwając jakiś najgorszy (albo najbardziej rzeczywisty) scenariusz. Strach i przerażenie odebrało w nim nawet logiczne rozumowanie. Normalnie człowiek powinien wstać i wezwać pogotowie albo coś ale nie... Francja mógł tylko wpatrywać się w blade lico Arthura martwiąc się o niego jak cholera. Bo mimo iż są najgorszymi wrogami to i tak mężczyzna o chabrowych oczach będzie bać się o utratę kogoś takiego jak uparty Brytol. Nie uznawaj tego za przyjaźń broń Boże! To tylko zmartwienie typu: "Ja żartowałem z tym zdychaniem. No dalej obudź się, bo komu innemu będę życzył śmierci?!".
Zaaferowany sprawą omdlałego Anglii nawet nie dostrzegł jak Alice wdrapała się na stolik i przyglądała się z rozbawieniem całej sytuacji. A pewnie jej znalezienie się tam jak i machanie nóżkami przyprawiłoby go o palpitacje i tak udręczonego już serca. Powieki Arthura zadrżały i po chwili bardzo powoli, niczym podnosząca się kotara, odsłoniły duże zielone oczy. Francis odetchnął z ulgą jednak nagle gość zerwał się i zaczął krzyczeć. No tak, musiałby się zdarzyć cud by ten uparty jak osioł były kolonialista podziękował za pomoc czy chociaż troskę.
- Nie ma za co... - mruknął pod nosem dalej wpatrując się w blondyna. - Dobrze się czujesz? Zemdlałeś. - spytał już samego poszkodowanego poniekąd wyjaśniając mu jak znalazł się na łóżku. Jednak w ostateczności i tak wygrała empatyczna strona francuza, który martwił się o wszystkich dookoła więc zaraz dodał zmartwiony: - Powinieneś mniej pracować Angleterre.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Pią Cze 07, 2013 1:35 pm

Przyglądałem się chwilę Francji. Co on do cholery gada? Widziałem że rusza ustami ale nie usłyszałem nic...
Juź wiem!
Ten idiota robi sobie ze mnie żarty!
-Co ty tam ględzisz? Weź powtórz.- wrzasnąłem. Nagle uświadomiłem sobie że nie słyszę wlasnych słów. Ogarnęła mnie panika. Co się dzieje? Nagle mój wzrok spoczął na lalce. Patrzyłem z przerażeniem jak wbija sobie igłę w głąb swojego porcelanowego ucha. Nie wiem jakim cudem to zrobiła. Ale dokładnie w tym samym momencie zaczeło boleć mnie. To samo lewe ucho. Jedną z dłoni dotknąłem małżowiny krzywiąc się i przymykając jedno oko.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Pią Cze 07, 2013 3:01 pm

Przez krzyk odchylił się trochę do tyłu i skrzywił. Gdyby pytanie było dłuższe na pewno by zatkał uszy no ale... Te było na szczęście krótkie i nie, raczej nie było sarkastycznym żartem na temat jego mamrotania. Widział jak w oczach Anglii nagle zrodziło się przerażenie. Na dodatek Anglia patrzył się gdzieś w dal chyba tracąc kontakt z otoczeniem co spowodowało iż skrzywił się i złapał za ucho, co jak przypuszczał Francja oznaczało ból. Znów zmartwiony i przestraszony o zdrowie Anglii przysuną się i patrząc na niego spytał łagodnym głosem.
- Angleterre nic ci nie jest? - Tak. Martwił się o zielonookiego i to już nie na żarty. Najpierw omdlenie teraz stracił słuch. To było wręcz przerażająco niepokojące. Wstał i tym samym zasłonił widok Anglii na Alice po czym położył dłoń na ramieniu Arthura pochylając się. - Angleterre zabieram cię do szpitala. I to natychmiast! - starał się być stanowczy a nawet jeśli to siłą zaciągnie Arthura by mu pomóc wrócić do normy fizycznej.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Pią Cze 07, 2013 7:02 pm

Teraz i ja się przestraszyłem. On nie żartował. Naprawdę go niesłyszałem. Ogarnęła mnie panika. Ale dlaczego...
Przypomniał mi się jak Francja upuścił ją na ziemię. Czyżby przez ten upadek... nie to niemożliwe. Zacząłem drżeć ze strachu. Ona nie mogła... NIE MOGŁA!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Sob Cze 08, 2013 3:45 pm

Nie wiedział co się dzieje z Arthurem ale tym razem powstrzymał panikę. Musiał myśleć trzeźwo jeśli Brytyjczyk nie chciał, lub nie mógł. Czasami nawet Francis uważał Arthura za człowieka dorosłego, poważnego i na tyle mądrego by podejmował słuszne decyzje. Oczywiście w życiu nie przyznałby się do tego na głos, albo nawet w sumieniu, jednak gdzieś głęboko w sercu widział w Angliku suche kalkulacje i moralne przemyślenia na temat sytuacji. Jeśli kiedyś stałoby się coś złego wolałby aby to zielonooki podejmował jakiekolwiek działania związane z pomocą światu. W końcu to dzięki Anglii- jedynemu Aliantowi z Europy, IIWŚ została skończona. To dzięki Anglii wygrywano w powietrzu i na lądzie. Dzięki Anglii on miał własny dom podczas wojny. Pamięta tamte czasy i nawet jeśli sam także za nie nie podziękował, o ironio, to podobała mu się ta dominująca część Arthura, która decydowała o wszystkim w racjonalny sposób. Oczywiście nigdy nie dopuści do tego stanu by dać Arthurowi wolną rękę i będzie robił wszystko by podważyć jego zdanie!
Ale wracając do sytuacji. Nie mógł dalej patrzeć na przestraszonego byłego pirata, postrachu wszystkich mórz. Chwycił go mocno i podniósł do góry ściągając z łóżka. Chciał zawlec go po prostu do gabinetu by móc zbadać jednak czując drżenie ciała serce znów rozkroiło mu się na pół. Przytulił Arthura, jednak nie w jakiś perwersyjny sposób, po prostu miło i ciepło jak przyjaciela.
- Nie bój się Angleterre, pomogę ci.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Sob Cze 08, 2013 4:24 pm

Przytulił mnie... tak po prostu przytulił. Sam nie wiedząc czemu nie odepchnąłem go. Strach dalej kotłował się w moim sercu. Ta lalka... Francja musi się jej pozbyć!... ale jak?
Ta bezsilność... Nie chodzi mi o to że mi na nim zależało. Po prostu nie wiem z kim marnowałbym swój cenny czas na kłótniach. A po za tym jak zdążyłem się przekonać ta lalka nie jest groźna tylko dla niego. Dalej kóło mnie w uchu co oznaczało że nie wyjeła szpilki.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Nie Cze 09, 2013 12:16 pm

W sumie nie wiedział czy Anglia nie odpycha go bo aż tak się źle czuje czy po prostu doszło do jego łba iż Francis nie ma złych zamiarów. Ważne teraz było to by zaprowadzić go do przychodni i tak zbadać. Dopiero tam były urządzenia, którymi mógłby wywnioskować co się stało Arthurowi i w jakiś sposób mu pomóc. Odchylił się lekko i złapał Anglię za ramię prowadząc do wyjścia. Nie uznawajcie za dziwne faktu iż Francja nie dostrzegł co robi Alice, w końcu był bardziej zajęty "przyjacielem" aniżeli rozglądaniem się. Szarpnięciem zabrał kluczyki od gabinetu i pomógł podtrzymując zielonookiego dojść do wyjścia.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Nie Cze 09, 2013 4:01 pm

Pozwalałem się chwilę prowadzić. Nagle przypomniałem sobie że przecież lalka zostawiona sama sobie mogłaby zrobić sobie a przy okazji jemu krzywdę. Trzeba było ją zabrać. Spojrzał na nią. Znów leżała jakby przeczuwając co się święci. Nawet nie drgnęła.
-Francis... weź lalkę...- starał się wypowiedzieć to w miarę normalnie. Nie słyszał czy nie wrzasnął.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Wto Cze 11, 2013 7:56 am

- Lalkę? - Francis zatrzymał się zdziwiony słowami Arthura. Po co mu lalka i niby jaka u licha lalka? Może bredzi? Francja przyłożył dłoń do czoła niższego blondyna jednak owe nie wskazywało na podniesioną temperaturę. Zmartwienie wzrosło jeszcze bardziej cokolwiek to było wskazywało iż z Anglią jest źle. Mimo wszystko zielonooki wydawał się być bardzo przejęty owym przedmiotem więc dla jego zdrowia chabrowe oczy zwróciły się do pokoju przeszukując go w poszukiwaniu... Lalka! Porcelanowa dziewczyna leżała sobie spokojnie na stoliku z zielonymi oczami zwróconymi w ich stronę. To dziwne ale Francis nie mógł sobie przypomnieć czy aby na pewno odłożył ją na stół. Niemniej jednak podszedł do niej i wziął ją w dłoń wracając szybko do Arthura w razie gdyby ten nie utrzymał się sam zbyt długo na nogach.
- Angleterre na Boga, na cóż ci Alice? - Zapewne gdyby sytuacja była mniej dziwna i groźna dla zdrowia Arthura, Francja na pewno zażartowałby z jego młodszego kolegi bojącego się tak bardzo iż potrzebował lalki dla pocieszenia. Sytuacja była jednak zła i niepokojąca toteż niebieskooki powstrzymał się od zgryźliwego komentarza i wpatrywał się w szmaragd oczu Anglii chcąc dowiedzieć się co wymyśli.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 2:29 pm

Drgnąłem lekko odsówając się od niej. Choć on tego nei widział ja aż za dobrze widziałem że wpatruje się we mnie okrutnym spojrzeniem. Zadrżałem lekko łapiąc się mocno ramienia Francji. Osobiście zamknąłbym ją gdzieś ale obawiałem się że nawet zamknięta da rade mi coś zrobić.
-Weż ją i nie pytaj... później powiem...- zrobiło mi się nagle słabo. Oparłem głowę o jeo ramię i mętnym wzrokiem wpatrywałem sie w Alice.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Republika Francuska on Sro Cze 12, 2013 8:34 am

- Bien. - Zachowanie Arthura było gorzej jak dziwne...było straszne. Teraz Arthur nawet opierał głowę na Francuzie czego w życiu by nawet w najgorszych koszmarach nie robił. Schował Alice do kieszeni płaszcza i obejmując w pasie Anglię wyszedł z nim prowadząc do swojego gabinetu.



Oboje z/t jak będzie mi się dziś nudziło pewnie walne opis gabinetu lekarskiego i tam dalej piszemy.

_________________
Wreszcie to zrozum, zwykły morderco
Było - minęło, nie mam już serca
Bo mnie broni, broni, broni
Czarne serce, czarny płomień
A w nim kamień, kamień, kamień - Głaz!

avatar
Republika Francuska
Kobieta z brodą

Male Liczba postów : 127

Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Gość on Sro Cze 12, 2013 2:17 pm

Nie zwróciłem za bardzo uwagi na dłoń na moim boku. Trzymając się go mocno i co jakiś czas patrząc na ukrytą w kieszeni lalkę. 
[z/t]

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Gniazdo la amour

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach