Restauracja "Scarlet Freiheit"

 :: Uliczka

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Czw Cze 06, 2013 7:25 pm

Z zewnątrz miejsce może zbytnio nie przyciągające. Ot tak, zwykła knajpka, zapewne z jakimś tanim żarciem. Ściany otynkowane na granatowy i czerwony kolor wyróżniają się jednak pośród, w większości szarych, budynków. Przestronne okna, z zawsze nieskazitelnymi szybami, skierowane są wprost na ulice, ukazując zainteresowanym część wnętrza. Jasne zasłony w oknach wprowadzają przyjemny kontrast, przez co chętnie wchodzisz do środka. Za ciemnymi dębowymi drzwiami znajduje się nieduże pomieszczenie utrzymane w odcieniach czerwieni- od szkarłatu do Caput Mortuum. Sufit pomalowany na ten właśnie kolor optycznie obniża pomieszczenie, przez co czujesz się w środku jak w zwykłym domu. Podłoga wyłożona dębowym parkietem czeka tylko, byś postawił na niej swe stopy. Ciepłe, pastelowe meble w postaci stołów, krzeseł, jak i jasny bar wprowadzają domową, przytulną atmosferę. Na ścianach pokrytych ręcznie malowanymi wzorami zawisły obrazy- pejzaże przedstawiające miejsca bliskie właścicielowi restauracji. Bar umieszczony w jednym z rogów sali z daleka już zachęca, aby złożyć przy nim zamówienie. Jeśli wejdziesz do lokalu najpewniej od razu zauważysz także kolekcję szabel i mieczy wiszącą na ścianie za barem. Jeśli jeszcze nie jesteś zainteresowany odwiedzeniem tego miejsca, musisz wiedzieć, że serwują tutaj świetną kuchnię, która samym zapachem powoduje napływ śliny do ust. Z głośników umieszczonych pod sufitem płynie muzyka, a w niektóre wieczory na rozsuwanym projektorze urządzane są wieczory filmowe. Do grona superlatyw dołącza jeszcze serwowany alkohol ze wszystkich stron świata i przystępne ceny. Restauracja "Scarlet Freiheit" zawsze z chęcią przygarnie pod skrzydła samotnych melancholików, jak i zapatrzone w siebie pary, grupki przyjaciół świętujące awans jednego z nich czy zorganizuje niewielkie przyjęcie. Dla każdego znajdzie się miejsce. Zapraszamy! Otwarte 24 h

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Nie Cze 09, 2013 9:53 am

Właściwie nie wiedziała czemu weszła do tej restauracji.. Ani nie była głodna, ani spragniona. Może miała nadzieję, iż coś ją tam zainspiruje by namalować kolejny obraz? Albo to ta nazwa ją zaintrygowala? W końcu nie było to po angielsku.. To był chyba niemiecki? W każdym razie weszła do środka i niepewnie podeszła do baru rozglądając się wokoło. Nieczęsto bywała w restauracjach, więc nie za bardzo wiedziala co zrobić, czy jak się zachować. Tak więc stała tylko i gapiła się wokoło.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Nie Cze 09, 2013 10:35 am

Akurat niósł ze sobą karty dań, gdy zauważył dziewczynę wchodzącą do lokalu, więc uśmiechając się podszedł do niej- Witam panienkę w Scarlet Freiheit, w czym mogę służyć? - gestem wskazał jeden ze stolików stojący blisko baru - Proszę usiąść, do usług.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Nie Cze 09, 2013 5:17 pm

- Err... Dzień dobry. - odparła trochę niepewnie miętosząc rękaw płaszcza. Kierując się gestem chłopaka usiadła przy stoliku i.. No i właściwie co? Miała poprosić coś do picia? Nie miała przy sobie zbyt dużo forsy, nawet nie była pewna czy starczy jej na wodę. Żałowała, że tu weszła. Ona - prosta artystka, nawet nie wiedziała jak się zachować, bo jeśli już jadała na mieście, to w towarzystwie braci i to w jakimś tanim, barze... Zatopiona w czarnych myślach o tym jak sie nie zbłaźnicz, nie usłyszała drugiego pytania, i miętoląc ten nieszczęsny rękaw siedziała nienaturalnie prosto przy tym stoliku.. Ehh.. Czasem zachowywała się zbyt impulsywnie...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Nie Cze 09, 2013 6:20 pm

Spostrzegł zakłopotanie dziewczyny, uśmiechnął się więc szerzej i odrzekł - Przyniosę wodę na koszt firmy, w tym czasie namyśli się panienka nad zamówieniem.- odwrócił się i odszedł parę kroków, ukradkiem wciąż zerkając na dziewczynę. Zdecydowanie męczyło go, że dziewczyna wydaje się zakłopotana. Bijąc się ze swoimi myślami, nadal z promiennym uśmiechem, podszedł do baru i nalał do szklanki z lodem wody. Wrócił do stolika, podał jej szklankę i jak zawsze wyrecytował formułkę: - Czy mogę przyjąć zamówienie?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Nie Cze 09, 2013 9:06 pm

- Oh.. dziękuję. - uśmiechnęła się i niepewnie zaczęła przeglądać kartę dań. Ceny były dosyć przystępne, no i z radością zauważyła, iż w menu znajduje się kilka dań które kojarzy z nazwy. No i było dobre, australijskie piwo, a to kolejny plus! Mimo to nawet gdyby chciała sobie coś zamówić, miała przy sobie jedynie marne grosze.. Ehh.. Tak więc kiedy chłopak wrócił, mogła albo zwlekać jak najdłużej, albo.. powiedzieć prosto z mostu. Wybrała opcję bardziej do niej pasującą i lekko zmarszczyła brewki. Niestety nie nadało jej to poważnego wyglądu, a wręcz zyskała bardzo słodki wyraz twarzy. - Z miła chęcią bym coś zamówiła, jednakże jestem prawie kompletnie spłukana.. Weszłam tu raczej w poszukiwaniu inspiracji~ - uśmiechnęła się uśmiechem typu "Przepraszam jeśli narobiłam kłopotu".

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Pon Cze 10, 2013 3:10 pm

- A więc artystka, zgadza się? - zapytał jakby sam siebie w dalszym ciągu uśmiechając się. - Niech się młoda dama nie przejmuje i szuka inspiracji jak długo zechce. - ukłonił się lekko i odszedł od stolika. Poszedł w drugi koniec sali, by obsłużyć gości tam siedzących. Myślami błądził jednak wokół dziewczyny przy stoliku obok baru. Intrygowało go do czego może szukać inspiracji. W końcu nie każdego dnia lokal odwiedzają jacyś wyjątkowi ludzie. Szybko przyjął zamówienie, wrócił więc za bar obserwując ukradkiem szatynkę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Pon Cze 10, 2013 3:28 pm

- Tak. Artystka~ - uśmiechnęła się, bo nieczęsto ktoś nazywał ją artystką... Oczywiście była nią, a jakże, ale no nie każdy ją tak nazywał... Więc oczywiście zrobiło się jej miło. Wciąż się uśmiechając odprowadziła go wzrokiem, jednocześnie na oślep szukając szkicownika i ołówka. W końcu znalazła i zaczęła uważnie sie przyglądać pomieszczeniu w poszukiwaniu inspiracji. Zatrzymała wzrok na na okazałych broniach i po namyśle poczęła szkicować scenę walki co chwila w zamyśleniu gryząc końcówkę ołówa, czy poprawiając opadające jej na twarz włosy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Pon Cze 10, 2013 3:50 pm

Przecierając szklanki stojące na barze miał doskonały widok, na to co robi dziewczyna. Obserwował każdy ruch ołówka na kartce zachowując jednak czujność, by nie zaniedbać reszty klientów lokalu. Praca do czegoś zobowiązuje, nie może sobie pozwolić na przerwę w obowiązkach! Jak on coś robi to robi to porządnie! Spuścił więc wzrok układając szklanki na blacie.Wytarł cały blat, uprzątnął karty dań... No nie miał co robić za bardzo, bo nikt nowy nie przyszedł do baru. Ciekawość wzięła górę i powrócił do przyglądania się pracy dziewczyny.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Pon Cze 10, 2013 4:00 pm

Oczywiście z racji jej charakterku kilkakrotnie zdusiła przekleństwo. No i prawie złamała ołówek. No ale orzecueż Wy należała do zaszczytnego grona choleryków i wiele rzeczy - wydawałoby się drobiazgów, wytrącało ją z równowagi. A to krzywa kreska, a to jakiś brud na kartce. W końcu po kilku miniwybuchach źłości udało się jej ukończyć nawet ładny szkic, przedstawiający walczących mężczyzn. Włożyła kartkę spowrotem do torby i wyciągnęła kolejną. Tym eazem zabrała się za rysowanie młodego marynarza tańczącego ze swoją dziewczyną. Można by spytać: Dlaczego? Może to przez tę zgoła marynarską kolorystykę? A może i przez coś innego~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Pon Cze 10, 2013 8:21 pm

Szczerze zainteresowały go te szkice. Dłużej nie mógł się powstrzymać, zbyt ciekawski z niego charakterek, by przegapić okazję na rozmowę z tą młodą zdolną. Sprawdził tylko czy wszystko jest na swoim miejscu, po czym skoczył do szefa kuchni po jeden z deserów. Ehh... odbije się to na jego kieszeni, ale co tam! Podszedł z pucharkiem przepełnionym owocami i lodami do stolika dziewczyny, postawił go przed nią i z uśmiechem odrzekł - To od szefa restauracji. Chyba przykuła pani jego uwagę, a musi panienka wiedzieć że o to niełatwo!- mówiąc to miał tylko nadzieję, że dziewczyna nie wie, że z owym właścicielem ma właśnie do czynienia. -Może to dość dziwne z mojej strony, ale czy mogę się dosiąść?- wskazał lekko ręką na drugie krzesło. Nie wierzył, że dostanie pozwolenie, ale zawsze warto spróbować.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Pon Cze 10, 2013 9:28 pm

Cóż. Wzdrygnęła się lekko kiedy chłopak podszedł z pucharkiem lodów, bo po prawdzie to dała się ponieść fantazji i kompletnie odcięła się od świata. Spaliła lekkiego buraka, bo nieczęsto słyszała komplementy i odgarnęła niesforne włosy z twarzy. - Cóż.. Ehh.. P-proszę mu podziękować, ale na prawdę nie trzeba heh.. Nie chcę nikomu zawracać głowy... Jednakże to b-bardzo miło z jego strony!- odparła chyba trochę nazbyt entuzjastycznie. - Dosiąść się? Ależ oczywiście, bardzo proszę, niech pan siada! Może mnie pan zainspiruje do stworzenia arcydzieła~?- posłała mu wesoły uśmiech, cały czas rumieniąc się lekko. W końcu nie często miała okazje do rozmowy z tak przystojnym przedstawicielem płci przeciwnej!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 2:10 pm

W duchu wybuchł entuzjazmem, ale oczywiście nie dał tego po sobie poznać. Usiadł obok dziewczyny patrząc na nią uważnie. - Ja? Inspiracją? - zaśmiał się cicho i oparł policzek na dłoni próbując schować mimowolny rumieniec - A szefowi na pewno przekażę, będzie szczęśliwy, że tak miłe osoby odwiedzają jego restaurację.- uśmiechnął się lekko speszony. W końcu nie codziennie mówi o sobie, jak o kimś innym. - Tak w ogóle, mówi mi Gilbert. - wyciągnął rękę w jej stronę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 2:44 pm

Wszedł wcale prostym krokiem do restauracji. Nigdy nie czuł się tak trzeźwy jak dziś, ale jeszcze nie chciał tego faktu zmieniać. Rozejrzał się po wnętrzu, a że mu się nawet spodobało usiadł przy stoliku najbliżej wyjścia. Tak łatwiej zawsze. Jeszcze kto przyjdzie i zechcieje go od morderców wyzywać, może li jeszcze zemsty jakiej zapragnie. Nie miał ochoty dzisiaj na zabawy. Po prostu był głodny i chciał dużo zjeść. Miał tylko nadzieję, że tyle będą mieli i nie będzie musiał iść dalej knajp objadać. Spokojnie czekał na kelnera, który to według jego wzroku (trzeźwy był, trzeba dodać koniecznie, trzeźwy!) siedział teraz przy jakieś urodziwej dziewczynie. "Artystka?" Ach, artyści! Dziwny lud i dziwne stworzenia! Na całym Bożym świecie dziwniejszych ze świecą szukać tylko! Zaczął postukiwać palcami o blat stolika. Miał wrażenie jakby żołądek mu się do brzucha przyssał. Kiedy to on ostatnio tak głodny był..?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 3:03 pm

Jeszcze raz zlustrowła go spojrzeniem. Trzeba przyznać, że ma on niespotykany typ urody~! I po prawdzie chętnie namalowałabym go w jakimś akcie... Dziewczyna-aż zaróżowiła się od swych myśli i odchrząkbęła cicho, by przywrócić się do porządku. - A czemu pan nie miałby być inspiracją? - Odpowiedziała pytaniem i uśmiechnęła się wesoło. Uścisnęła dłoń Gilberta i sama przedstawiła się energicznie. - Paulette jestem. I zdaje mi sie Gilbercie, że masz klienta do obsłużenia~ - zauważyła zerkając kątem oka na rosjanina. Muszę narysować jego profil! I ten nos! Tak! Idealnie pasyje do mojego nowego obrazu! No tak.. Cała ona. Praktycznie zawsze i wszędzie myślała o tym co mogłavy namalować. No ale jak jest się wrażliwą na sztukę to tak jest nie?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 3:11 pm

Dostrzegł otwarcie drzwi i wchodzącego gościa. No cóż, tym razem nie pogadają. - Przepraszam bardzo, praca wzywa.- wstał szybko od stolika dziewczyny, ruszył za bar, wziąwszy ze sobą menu i tacę ze szklanką wody z lodem podążył w stronę nowo przybyłego. W duszy żałował, że ten przyszedł, choć nie powinien tego robić. Ba! To wręcz niedopuszczalne! Jakoś musi zarabiać, a jak ma to zrobić bez klientów? Po chwili stał już przy stoliku, za którym siedział postawny mężczyzna słowiańskiej urody. -Witam serdecznie w restauracji Scarlet Freiheit, proszę.- wyrecytował dobrze znaną formułkę i podał mężczyźnie kartę. Szklankę z wodą postawił na stoliku, po czym stanął z notesem w ręce czekając na zamówienie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 4:20 pm

Zmieszał się troszki widząc te maniery i tego... Odetchnął głębiej i zerknął na menu. Dużo stąd przeczytać raczej nie zdołał, więc odłożył ją z powrotem na stół i spojrzał na dziwnie wyglądającego kelnera. Odezwał się niepewnie z wschodnim akcentem.
- Przepraszam, ale... - Znów odetchnął. - Co poleciłby Pan komuś bardzo głodnemu?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 5:10 pm

Uśmiechnął się szeroko. -Mogę z czystym sumieniem polecić panu specjalność naszego szefa kuchni: Kurczak nadziewany farszem mięsnym z zestawem surówek oraz sosów bądź relish z cukinii. Wszystko świeże i aromatyczne. Do tego do wyboru ziemniaki, ryż, curry, bądź frytki. Smak znakomicie wzbogacić może włoskie wino. Dla koneserów mocniejszych trunków (tu wstaw dygnięcie głową) do zaoferowania mamy szeroką gamę wódek z całego świata, rumów, jak i whisky. Jeśli natomiast preferuje pan bezprocentowe napoje pasować będzie zarówno wszelkiego rodzaju kompot czy sok,jak i kawa anyżowa, która, choć wydaje się niepasująca do takiego posiłku, znakomicie zgrywa się z nim. -Po skończonej prezentacji nadal uśmiechając się przyjaźnie zmierzył nieznacznie mężczyznę wzrokiem. Nie przepadał za niezdecydowanymi klientami, głównie z powodu, że, gdy ma coś polecić rozgaduje się jak katarynka. Ale uwielbia tę pracę. W końcu tyle ciekawych ludzi się przewija! Czekając na reakcję Rosjanina w myślach nadal wertował tę część pamięci, w której ma całą kartę dań łącznie z zaletami każdego z nich.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 5:25 pm

No to w takim razie wróciła do szkicowania. I to nie jakiegoś arcydzieła, wręcz przeciwnie - rysowała scenkę rozgrywającą się na jej oczach. Bo czemu by zawrzeć oryginalnej urody Gilberta i słowiańskich rysów tego rosjanina w jednym obrazie? I nawet nie chodziło tu o samo zespolenie, a raczej.. o leniwość Wy.. Bo po co się trudzić i rysować dwa obrazki, jak można zrobić jeden zawierający i to i to? Nie ma przecież sensu komplikowanie czegoś co może być tak łatwe~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 6:01 pm

Uśmiechnął się radośnie. Jednak ten kelner mimo szwabskiego wyglądu potrafi być przydatny!
- Спасибо! Z ziemniakami i bez surówek, poproszę. Dzisiaj jakoś nie mam ochoty na zieleninę... I, jeśli można, to dwie porcje zamówiłbym! Ach! I dzisiaj tylko kompot. - Uśmiechnął się szeroko i mrugnął porozumiewawczo. - Wypić jeszcze kiedyś do Was przyjdę, Towarzyszu.
Szczęśliwy cały, że wreszcie dostanie cosik do jedzenia. Tym bardziej cieszył się jeszcze, że kelner jest porządnym facetem i mimo tej swojej szwabskiej twarzy ma znajome zacięcie w oczach. Może li do pogadania będzie dobry, może li do zabawy... Ale to potem! Teraz jest obiad i jedzenie ^^ A ta artystka tak dziwnie się na nich patrzy. Iwan nawet nie musi udawać, że tego nie widzi. Dziewczyna jest mocno w tą swoją karteczynę zapatrzona i tylko zerka. Hm... a co mu tam! Niech sobie porysia dziewczyna! Przypomniała mu się Anastazja aż... Uśmiechnął się na siłę. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie. Nawet on nie wie. Ale on widział...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 7:52 pm

Szybko zapisał w notesie co trzeba. -W takim razie dziękuję i proszę o cierpliwość. -Nie lubił tej sztywnej gadki, ale jest w pracy i inaczej nie wypada; skłonił lekko głową i odszedł w stronę drzwi do restauracyjnej kuchni. Po drodze non stop patrzył na Paulette. Zaintrygowała go ta osóbka i to w dość znacznym stopniu. Tym bardziej, że tak entuzjastycznie zareagowała na to, że dosiadł się do niej. Musiał z nią porozmawiać... Miał tylko nadzieję, że dziewczyna nie wyjdzie zbyt szybko... lub chociaż jeszcze kiedyś tu wróci. Nie zwlekając dłużej przekazał zamówienie kucharzowi.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Wto Cze 11, 2013 8:10 pm

Oh fuck! Jedna kreska która zniszczyła.. WSZYSTKO ZNISZCZYŁA! Może i dla kogoś innego jedna kreseczka nie sprawiłaby problemu, ale to była Wy! Choleryczka i gorąca głowa. Marszcząc brewki, cała zła i wkurzona zmięła kartkę i rzuciła ją do kosza. Oj zepsuło jej to humorek, nie ma co~ Naburmuszona oparła głowę o blat stołu i uderzała nią w ten blat rytmicznie. W środku cała buzowała.. Ehh.. Tak już to z nią bywało.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Sro Cze 12, 2013 2:53 pm

Odebrał pierwszą porcję kurczaka i od razu ruszył w stronę stolika. Trzeba wspomnieć, że manewrowanie tacą z wielkim półmiskiem mięsa, ziemniaków i kompotem do zadań prostych nie należy, więc całkowicie skupił się na doniesieniu dania w całości. Po krótkiej chwili postawił zamówienie przed Rosjaninem -Proszę bardzo, druga porcja będzie za jakiś czas, a tymczasem życzę smacznego. -uśmiechnął się szeroko i odszedł wgłąb sali, póki co kierując się w stronę Paulette. Widząc co dziewczyna wyprawia stanął obok niej. -Coś się stało? Chyba nie codziennie wali się głową w stół? -zaśmiał się patrząc na szatynkę. Nie mógł zrozumieć, jak można samemu okładać się po głowie, a tym bardziej,po co to robić. Przecież przed momentem zachowywała się całkowicie normalnie...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Sro Cze 12, 2013 3:32 pm

Hm..? - przestała walić głową w stół i spojrzała spode łba na Prusa. - Dużo się stało. Kreska się stała. - wymruczała.Nadal czuła złość, ale już trochę ochłonęła. Zresztą zawsze tak było - wpierw wściekała się o byle ci, a zaraz potem uspokajała się i żałowała swoich czynów, czy słów. Odetchnęła kilkakrotnie i przeczesała włosy. Praktycznie się już uspokoiła, tylko w środku błyskała mała iskierka buntu. - No codziennie się głową nie wali, ale jak nie można niczym rzucić to lepsze to na wyładowanie złości, niż przeklinanie w miejscu publicznym. Tak to jest jak się jest cholerykiem. - wzruszyła ramionami wciąż mając na buzi zdeka naburmuszoną minkę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Gość on Sro Cze 12, 2013 5:14 pm

- Спасибо! - Uśmiechnął się szeroko i zabrał do jedzenia. Posiłek wciągnął go zupełnie i poza sporych rozmiarów posiłkiem nie widział niczego. Tak mogłoby się zdawać komuś, kto Iwna nie znał lub znał, ale zbyt powierzchownie. Bystrze obserwował parkę przy stoliku. Dziwnym trafem przyciągnęli jego uwagę. Śmieszne zachowanie dziewczyny jak i chłopaka stanowiło jakąś swego rodzaju odmianę w monotonii bycia państwem. Ale musiał przyznać, że kelner nie bez powodu chwalił kuchnię... Kurczak był wyśmienity!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Restauracja "Scarlet Freiheit"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 :: Uliczka

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach