Pokoik Madrytki~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokoik Madrytki~

Pisanie by Madryt on Pon Cze 17, 2013 2:02 pm

Pomieszczenie niekoniecznie duże, aczkolwiek przytulne i gustownie urządzone (jeśli nie liczyć ścian zaklejonych plakatami). Kolorystycznie przeważają tu kolory żółty i czerwony, które optycznie jeszcze bardziej pokój zmniejszają, a także nadają atmosferze wyraz bardziej osobisty, intymny. Jak jednak ów pokój wygląda dokładniej?
Stojąc w drzwiach, można zauważyć, że na lewo przy jednej ze ścian stoi spora, drewniana szafa z ręcznie rzeźbionymi ornamentami, wyglądająca na dosyć starą, ale zadbaną. Jest ona połączona z komodą. Mimo jednak swojej masywności, ledwo co daje radę pomieścić wszystkie ciuchy lokatorki. Trzeba jeszcze dodać, że Ann chowa w niej coś więcej, niż tylko ubrania. Gdyby wejść na krzesło i zajrzeć nie do szafy, ale na samą jej górę, możnaby zauważyć, że jest obniżona, co przysłania kapitel. Dziewczyna chowa tam różne swoje drobne skarby, o których nikomu powiedzieć nie zamierza. Tak więc też nikt o owej skrytce nie wie.
Idąc dalej, po drugiej stronie (czyli na prawo od drzwi) jest łóżko. Bardzo wygodne, nawiasem mówiąc. Choć nie do końca łóżkiem można to nazwać... Jest to raczej bardzo gruby materac, wyłożony kołdrami, pierzynami i kocami (co dodaje mu sporo centymetrów wysokości) i na tyle szeroki, że trzy osoby na raz mogłyby się spokojnie wyspać. Nawet poduszek by nie brakło, bo jest ich koło dziesięciu (licząc zarówno te grube i puchowe, jak i małe jaśki) i zawsze jest się do czego przytulić, bo pluszowych (i nie tylko) misiów ma Ann co niemiara.
Przy łóżku stoi szafka nocna, na której stoi lampka i kilka zdjęć. Przedstawiają one dziewczynę z rodziną, a honorowe miejsce ma fotografia Ann wraz z bratem. Za to w kącie naprzeciwko, czyli tym bliżej nóg łóżka, jest mały składzik na wszelkie rzeczy, które niewiadomo gdzie rzucić. Lądują tam więc brudne ciuchy, mało ważne papiery i inne cosie, dla których brak miejsca.
Naprzeciw drzwi jest spore okno, przy którym stoi biurko dziewczyny. Biurko jak to biurko - trochę głupot, trochę papierów i laptop. Pod nim stoi niewielki kosz, by było gdzie wrzucać nieudane rysunki. W szufladach pochowane są różnorakie książki, szkicowniki czy przybory do rysowania i malunku. A na prawo od biurka są dwie półki, na których stoją sobie różne powieści i romansidła, coby mieć co poczytać w wolnej chwili.
O czym jeszcze wspomnieć? Ano właśnie. Ściany mają kolor czerwieni, jednak ledwo co można to zauważyć, gdyż w większości są pokryte plakatami ukochanej drużyny Ann. JEJ drużyny. Królewskiego klubu sportowego Madrytu! O dziwo, jest też jeden plakat FC Barcelony - dosyć popisany i ze śladami po rzutkach.
A na środku pokoju jest duży, puchaty dywan, na którym bardzo wygodnie jest sie wyłożyć~
avatar
Madryt
zUa Ręka Od Kota

Skąd : Z centrum Hiszpanii~
Female Liczba postów : 36

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach