Po raz kolejny Polaczki i trochę demonów.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Po raz kolejny Polaczki i trochę demonów.

Pisanie by Afganistan on Czw Mar 26, 2015 6:28 pm

Data rozgrywki: 12/11/2013

Miejsce: Domek personifikacji

Postacie biorące udział: Warszawa, Kraków, Demon Kruka, Mavka, Polska



[19:28:46 12/11/13] Warszafka : W odpowiednich? Widziała tu panienka gdzieś Chucka Norrisa?

[19:31:23 12/11/13] Kraków : Haha, bardzo zabawne, drogi panie *zjadła wszystkie kanapki* Ale na chwilę zapomnę, jaki z pana idiota, bo muszę o czymś z Tobą porozmawiać.

[19:35:08 12/11/13] Warszafka : <już miał coś dopowiedzieć i w sumie z chęcią by się odgryzł, gdyby nie fakt, że ta rozmowa wydała mu się czymś strasznie podejrzanym. Odłożył kanapkę nim nawet zrobił gryz i spojrzał na nią poważnie i lekko przestraszony> O czym?

[19:36:53 12/11/13] Kraków : *przez chwilę nie wiedziała jak zacząć, więc jedynie skupiła wzrok na dłoniach, ktore splotła na podołku* Wiesz...Jakiś czas temu rozmawiałam z pewnym demonem

[19:38:25 12/11/13] Warszafka : <Tak, milcz. Niech będzie przerażony jeszcze bardziej. A na słowa o demonie zbladł nieco> Chryste... <szepnął do siebie i zaraz wziął głębszy wdech, by słuchać dalej>

[19:41:03 12/11/13] Kraków : *zerknęła na Tomka* Och, spokojnie. Wbrew pozorom, w nic się nie wpakowałam *lol, to nie Klaudia* Wręcz przeciwnie, w jakiś sposób zyskałam sobie jego przychylność.

[19:41:53 12/11/13] Warszafka : <Jeszcze bardziej zbladł niemal do stanu upiorności i wpatruje się w nią szeroko otwartymi oczami>

[19:44:07 12/11/13] Kraków : *zmarszczyła lekko brwi* Tomek, co ci jest? Przecież mówię, że nic się nie stało. Bez żadnych warunków zyskałam sprzymierzeńca. Aczkolwiek wciąż nie jestem pewna co do jego czystych intencji... *Wanda miałaby nie podchodzić do tego z rezerwą? Lol, nope* Ale wszystko się jeszcze okaże. Jeśli mu wierzyć, mogę liczyć na jego pomoc.

[19:46:18 12/11/13] Warszafka : <Dobrze, że siedzi... bo by usiadł> Nic... <pochylił głowę i zakrył twarz dłońmi słuchając jej. Boże... A jeśli ktoś jej pomoże i to nie za darmo? Na Boga i jeśli to... Poderwał gwałtownie głowę i przechylił się nad stołem wpatrując się w Wandę> Co to za demon?

[19:49:12 12/11/13] Kraków : *wyraźnie... zdziwiona zachowaniem Tomka. A takiej gwałtownej reakcji to już się kompletnie nie spodziewała. Zdziwienie szybko przeszło w konsternację* ... Ten, który was ożywił. Raven.

[19:50:59 12/11/13] Warszafka : <opadł na oparcie krzesła i chwilę był jakby nieobecny> To... to dlatego o tobie ostatnio mówił

[19:51:23 12/11/13] Kraków : E-ech? Co masz na myśli...?

[19:51:49 12/11/13] Warszafka : <powinien powiedzieć czy nie?> N-nieważne.

[19:54:24 12/11/13] Kraków : *zmarszczyła brwi, samej teraz się podnosząc* Nieważne? Równie dobrze ja Ci o niczym mówić nie musiałam! Wytłumacz.

[19:55:48 12/11/13] Mavka : *A tutaj trolling lvl Mav, bo po prostu pojawia się nagle w drzwiach taki poważny chłopczyk z siateczką, ale nieprzezroczystą niestety TSzB!* D-Dobry wieczór?

[19:56:48 12/11/13] Warszafka : <w sumie racja XD Wziął głębszy wdech> Wczoraj spotkałem Ravena i... <myśli jak to ładnie ująć> nawrzucałem mu parę chujó....<a tu Mavka wiec odwraca na niego wzrok> O, elo. <zero strachu czy coś i jakoś tak.. siatka przykuła wzrok>

[19:58:10 12/11/13] Kraków : *tu miał jej Tomuś wszystko ładnie wytłumaczyć, a się Mavka zjawił. Dziewczyna zerknęła za siebie, po czym zbladła nieco. Słowem się nie odezwała*

[20:03:55 12/11/13] Mavka : Cześć! Co u ciebie?~ *Radość radość nagła, nawet do Wandzi się uśmiechnął* Przyniosłem trochę cukierków. Może chcecie?

[20:05:36 12/11/13] Warszafka : <To i on się uśmiechną, i chyba powoli odzyskuje kolory twarzy> Żyje, jak widać! <tak bardzo suchar> I spotkałem twoją siostrę niedawno.... <gada sobie normalnie z Mav XD>

[20:08:16 12/11/13] Kraków : *ta, oni sobie normalnie gadają, a ona blada jeszcze bardziej* Czego ty chcesz...? *syknęła w stronę Mavki*

[20:09:02 12/11/13] Mavka : Z Navcią? Dawno jej nie widziałem. Trochę mi smutno z tego powodu.. *Drap drap po łepku i odwrót do Wandzi ze zdziwioną minką* Huh? O co ci chodzi?

[20:10:10 12/11/13] Warszafka : Jej nieco też.. <słysząc słowa Wandy odwrócił się w jej stronę piorunując spojrzeniem> Bądź milsza. Nie tylko ty sobie rozmawiasz z demonami.

[20:11:32 12/11/13] Kraków : A chuj niech mnie strzeli, a nie będę *warknęła na brata* A Ty doskonale wiesz o co mi chodzi! *do Mavki. Już jakoś werwę odzyskała :"D*

[20:13:06 12/11/13] Mavka : *Smuteczek na twarzy* Muszę się z nią jak najszybciej spotkać.. Wandziu, nie wiem zupełnie o co ci chodzi.

[20:14:58 12/11/13] Warszafka : <wstał i położył dłonie na stole przechylając się lekko do Wandy> A może ty nie pamiętasz kto jest niby władcą tego miasteczka i przez kogo prawdopodobnie tu jesteśmy? <rodzinne kłótnie>

[20:17:10 12/11/13] @ Demon Kruka : *to pan i władca przybył, stojąc sobie za Wanda* Chłopczyku, czy ty naprawdę chcesz dostać ode mnie wpierdol? Czy tak bardzo ci zależy, by zniszczyć to, na co zapracowały twoje siostry, hm? *patrzy spokojnie na warszawiaka*

[20:18:32 12/11/13] Kraków : *jaki mindfuck. Za dużo, userka nie ogarnia* Pamięć mam bardzo dobrą *syknęła* I właśnie dlatego nie mam zamia... Och *odwróciła się gwałtownie, słysząc głos Kruka. Zmarszczyła brwi. Nie podobało jej się to wszystko*

[20:21:24 12/11/13] Mavka : *Rączki na boki i przechył w przód* A pan jest durny! :I

[20:22:51 12/11/13] Warszafka : <I nim się wywiązała kłótnia wpadł Kruczek, to Warszawiak zmarszczył brwi i prychnął na jego słowa> Durny...i to jak cep! <dodał do Mavki>

[20:25:28 12/11/13] @ Demon Kruka : Durny to ty jesteś. Wybierasz stronę, która skrzywdziła najbardziej twoją rodzinę. *znów ten brak litości w oczach, gdy patrzy na Tomasza* To nie ja zabiłem ciebie, Łukasza, nie skrzywdziłem Wandy, nie doprowadziłem Klaudii do depresji, nie doprowadziłem Wioli do stanu bliskiego śmierci, ani nie skrzywdziłem Sky.

[20:27:55 12/11/13] Mavka : *Łap za łapkę Wawy i nadal pełen zuchwalstwa wgap w oczy Kruczka* Ale jesteś idiotą, że ich tu przetrzymujesz!

[20:28:53 12/11/13] Warszafka : Słuszna uwaga! <dodał do Mavki> I to nie jego wina, ze został demonem w tak okrutnym świecie! <yolo, on pełno takich chłopaczków widzi na ulicy>

[20:29:31 12/11/13] Kraków : Tomek, Ty pieprzony idioto... *mruknęła cicho. Dłoń przyłożyła do skroni, mając dość tej dyskusji, dość tej licytacji*

[20:45:25 12/11/13] @ Demon Kruka : *uśmiechnął się lekko po swojemu* Dobrze, twój wybór, dzieciaku. Nie przychodzi ani do mnie, ani do Tenebris po pomoc, bo my ci jej nie damy.

[20:46:55 12/11/13] Mavka : Nigdy nie mam zamiaru cię o nic prosić *Wywarczał, nadal trzymając rękami dłoń Tomka* A co zrobi Tenebris to jej sprawa, nie sądzisz? Zresztą, nie wy jedni umiecie nam pomóc! A w sumie nawet nie umiecie! Idioci! Bezużyteczny durniu! Sprowadziłeś tu ludzi na nic, bo miałeś taką zachciankę! To dopiero głupota.

[20:49:48 12/11/13] Warszafka : O pomoc?! Pfy, jakbym ją miał w ogóle dostać! <och, trzymają go za dłoń? A to ciekawostka> My chcemy się stad tylko wydostać, a ty w życiu na to nie pozwolisz, wiec mam cię gdzieś!

[20:56:13 12/11/13] Kraków : *kurwa, kurwa, kurwa. Nie spodziewała się, że Tomek może być aż takim idiotą. Bratanie się z JAKIMKOLWIEK demonem jest idiotyzmem. Stawanie po stronie jednego, a przeciwko innemu... Bezsens. Sama Wanda przecież nieufnie podchodziła do tego, co zaproponował jej Kruk. I nie miała zamiaru wtrącać się do dyskusji. Szybkim krokiem bez słowa wyszła z kuchni*

[20:57:38 12/11/13] Mavka : *A on zupełnie zadowolony stał obok Warszawki, nadal go nie puszczając i świdrując Kruczka wzrokiem. Po chwili przed czarnowłosym demonem pojawił się spory drewniany krzyżyk* Idź, idź, uciekaj sobie. Nikt cię do szczęścia nie potrzebuje!

[21:02:53 12/11/13] @ Demon Kruka : Żałosny jesteś. Przez kogo zostałeś wskrzeszony? Przeze mnie, tego ci bliźniaki nie dadzą. Druga sprawa byście mogli zostać wskrzeszeni za darmo, gdybyście trochę pomyśleli i wykorzystali pewne dwie osoby *spojrzał na Tomka* A ty to zamknij jadaczkę *spojrzał na Mav* Przez swoją głupotę zginąłeś z siostrą, a to, że tego nie widzisz, to już twój zasrany problem. *i tu nagle krzyżyk zostali przecięty przez miecz Ravena, który zaczął przewodzić w jednym momencie prąd, a sam warszawiak nie mógł się z Mav ruszać, och, te techniki Kruka* Żałośni *powiedział, podkładając ostrze pod gardło Mav, który zaraz został porażony prądem, po czym spojrzał na Tomasza* Jeszcze gorzko zapłaczesz, że wolałeś tego parszywego węża ode mnie. *po czym sobie zniknął, bo więcej tu spraw do załatwienia nie miał*

[21:04:58 12/11/13] Mavka : *Nieszczególnie go to wszystko ruszało, jest istotką niematerialną więc bronie przez niego przenikają* Czyli jednak zwiałeś! *Radosny wyszczerz. Ale brwi zmarszczone. Głupotę. Ahaha. Tup tup nóżką* Tchórzysz odpowiedzi, Kruczku! Ptaszki zwykle są tchórzami! *Założył ręce na ramiona, pokręcił przecząco głową i sam zniknął*

[21:06:34 12/11/13] Warszafka : <nawet nie miał okazji odpyskować! No ale do samego chłopca też nie mógł zagadać po zniknął. Chuj, po prostu nie umiał się nie przejąć, nawet jeśli Mavka to demon to i tak był mniej winny jak Raven. Łaska "władcy" była dla niego obrzydliwa i ani myślał z niej korzystać. Osoby, która myśli tylko o sobie i wykorzystywaniu innych, a userka po prostu chyba też chujowo pisze to sobie odpuści i Warszawiak po prostu poleci za Wandą XD>

[21:27:23 12/11/13] Kraków : *no to Wanda, starając się uspokoić, szybkim krokiem poszła do swojego pokoju. Drzwi zamknęła dosyć.. głośno. Wdech, wydech. Wdech, wydech. Dziewczyna chodziła w kółko, wyklinając pod nosem*

[21:29:17 12/11/13] Polska : * Feliks za to w bardzo dobrym~~ - a...albo dobrym humorze spacerował sobie po domu. Widząc Wandę już wyciągnął rękę i poleciał za nią chcąc krzyknąć coś, jednak zamiast tego oberwał nosem o drzwi i zatoczył się boleśnie*

[21:31:53 12/11/13] Kraków : *jakoś tak nie zauważyła, że Felek za nią szedł, ani że drzwiami mu przywaliła... W końcu jednak usiadła na łóżku, chowając twarz w dłoniach. Musi się uspokoić. Ale kurwa! Pieprzone demony... i Tomek idiota*

[21:32:18 12/11/13] Polska : * jęknął z bólem i pocierając obolały nos zapukał *

[21:32:51 12/11/13] Kraków : *uniosła głowę, lekko zdziwiona* Proszę *mruknęła trochę niechętnie*

[21:34:22 12/11/13] Polska : * wetknął głowę przez drzwi i spojrzał na nią* Ćwiczyłaś ostatnio zamachy drzwiami? Uderzasz mocniej niż zwykle *masując nos wszedł do środka i usiadł obok niej * No co jest?~~

[21:36:59 12/11/13] Kraków : Och, Felek... *wyraźnie się zdziwiła widokiem brata* ... Uderzyłam cię? Jeju, przepraszam.. *od razu wstała, by podejść do niego* Zaraz Ci to jakoś opatrzę... I nic. Po prostu... powoli mam powoli dość tego wszystkiego, całego miasteczka.

[21:38:12 12/11/13] Polska : N-Nic mi nie jest~~ *wyciągnął dłonie w obronnym geście i uśmiechnął się niepewnie* Dlaczego?

[21:41:12 12/11/13] Kraków : Och, zawsze każdy z was tak mówi *wywróciła oczami, po czym podeszła do szuflady, gdzie apteczkę trzymała* Siadaj na łóżku. Chyba nie chcesz, coby Ci nos spuchł i byś jak panda wyglądał? *jak się naczynia krwionośne przy nosie uszkodzą, to krew spływa pod oczy i się robią takie cienie jak u pandy xD*

[21:42:14 12/11/13] Polska : Siedzę *rozbawiony* Jak Rudolf!~~ a oczy.... byłbym zombie =w=. Nic mi nie będzie~~~lepiej mów coś taka smutna! o:<

[21:44:49 12/11/13] Kraków : Tak, tak *podeszła do niego, wpierw mu nosek smarując, potem opatrunek naklejając* Huh... nie smutna, a wkurwiona. Przez tego idiotę, co myśleć nie umie. *mruknęła, siadając obok Felka*

[21:46:25 12/11/13] Polska : Ale śmierdzi ; ; *zakasłał, ale zabolał go mózg to powstrzymuje* Idiotę? Czyli kogo?

[21:48:10 12/11/13] Kraków : Jak gnije, to śmierdzi. Lepiej Ty sobą zostać *wywróciła oczami* A ilu idiotów mamy w rodzinie? Krawaciarz jeden...

[21:49:26 12/11/13] Polska : *ilu idiotów powiadasz XD? To Felek się zaciął, bo nie wie o którego chodzi xD* .... eeee

[21:51:13 12/11/13] Kraków : *westchnęła* O Tomku mówię.

[21:51:35 12/11/13] Polska : Tomku? A co takiego Tomeczek mógł ci zrobić?~~~~

[21:52:28 12/11/13] Kraków : Wkurwił mnie i tyle. Jak zwykle z resztą... A mógłby chociaż raz pomyśleć!

[21:53:56 12/11/13] Polska : Ale prosze nie używać brzydkich słów, moja droga =w= co się stało?

[21:56:12 12/11/13] Kraków : *ona miałaby nie używać brzydkich słów? :"D* Bo znów wszystko po swojemu, kurwa, robi! Impulsywnie i bez pomyślunku... Jak tak dalej pójdzie, znów w jakieś kłopoty wpadnie, uch!

[21:58:59 12/11/13] Polska : * on nie bardzo rozumie, jak zwykle XD* Cóż czyli po staremu o:? Zawsze się kłóciliście, chociaż teraz wydaje się jakbyś się o niego martwiła~~

[21:59:57 12/11/13] Kraków : Nie po staremu, bo teraz wmieszał się w dużo większe gówno, do jasnej cholery *mruknęła* ...... Ja się zawsze o wszystkich martwię (, problem?) :I

[22:03:26 12/11/13] Polska : A ja nie rozumiem.... i chyba po raz pierwszy nie czuje, że to moja wina *tak bardzo* Wyjaśnisz ;c?

[22:05:28 12/11/13] Kraków : Huh... *westchnęła ciężko* Nie mam sił tłumaczyć. Chodzi o tutejsze demony... Sama jeszcze do końca nie wiem co i jak, bo ten idiota mi nic nie powiedział.

[22:06:55 12/11/13] Polska : Ale mimo to wszystko wiesz i z góry masz o tym zdanie! *tak bardzo zaciesz*

[22:08:50 12/11/13] Kraków : ... Źle się wyraziłam. Nic mi nie powiedział na temat tego, czemu trzyma z kimś, kto połowę naszego rodzeństwa próbował ukatrupić *syknęła. Takie tam, wnioskowanie z tego, co Kruk gadał*
avatar
Afganistan

Skąd : Z Kabulu
Male Liczba postów : 26

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach